niedziela, 18 październik 2009 10:04

Chińczycy będą inwestować w Osetii Południowej?

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
ECAG-Kaukaz/Osinform

Od 13 do 15 października Osetię Południową wizytowała grupa przedsiębiorców z chińskiego koncernu Ningbo Beifa Group, który zajmuje się produkcją materiałów piśmienniczych. Firma została zaproszona przez stronę rosyjską, która wskazała jej możliwości inwestowania w tym rejonie.
Chińscy biznesmeni odwiedzili kilka fabryk, przyjrzeli się możliwościom ich odbudowy ich ze zniszczeń po ostatniej wojnie, pod kątem rozpoczęcia nowej produkcji przemysłowej. Ta sytuacja jest korzystna dla budżetu osetyńskiego, którego nie stać na odbudowę. Inwestorzy mają korzystać z lokalnych materiałów, i zatrudniać okolicznych mieszkańców. Jak ocenia minister gospodarki Osetii Południowej Aleksander Zmaiło Chińczycy mogą stworzyć dziesiątki nowych miejsc pracy, co jest bardzo znaczącą liczbą dla tego małego kraju, którego populacja sięga tylko ok. 70 tys. mieszkańców.

Chińczycy są zainteresowani długoterminowymi inwestycjami. Stąd ważna jest dla nich gwarancja bezpieczeństwa inwestycji, zapewnienie infrastruktury transportowej oraz przyjaznego klimatu podatkowego. W ślad za nimi na teren republiki przyjechali przedstawiciele czterech dużych rosyjskich firm. Minister Zmaiło nie ujawnił jednak, o które przedsiębiorstwa chodzi.

Chińscy biznesmeni spotkali się także z premierem Osetii Południowej Wadimem Browcewem, który zapewnił ich, że sytuacja na terenie kraju jest stabilna, bezpieczeństwo wysokie, zaś opodatkowanie dla nowych inwestorów korzystne. Zapewnił także potencjalnych inwestorów o wysokiej woli współpracy ze strony władz republiki. „Nasze przedsiębiorstwo zatrudnia blisko 5 tys. ludzi zarówno w Chinach, jak i zagranicą. Jeśli warunki będą nam odpowiadały rozważymy kwestię zainwestowania środków w organizację produkcji - stwierdził w odpowiedzi szef chińskiej misji Qiu Chzhits Zyun.

Wizytę i plany Chińczyków zdążyły już oprotestować gruzińskie władze.  Zastępca szefa gruzińskiego MSZ Aleksander Nalbandow stwierdził, że: „Jeśli to się stanie Gruzja użyje wszelkich metod dyplomatycznych by powstrzymać to bezprawie".

Problem braku nowych inwestycji jest obecnie najpoważniejszym wyzwaniem tej republiki. Tuż po wojnie powstały plany by na terenie Osetii Południowej stworzyć klasyczny raj podatkowy. Dzięki takiemu rozwiązaniu możliwa byłaby szybka odbudowa ze zniszczeń wojennych. Potencjalni inwestorzy, jak zapewniają południowoosetyńskie władze, mogą liczyć na dogłębną pomoc rządu i przyjazny klimat podatkowy, w zamian za stworzenie nowych miejsc pracy i odbudowę przedsiębiorstw ze zniszczeń wojennych.
Czytany 4733 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04