środa, 23 grudzień 2009 09:49

Gruzja może ogłosić list gończy za prezydentami Osetii Południowej i Abchazji

Oceń ten artykuł
(0 głosów)
ECAG-Kaukaz/Osinform/Niezawisimaja Gazeta
Gruzja rozważa wystosowanie międzynarodowego listu gończego za prezydentami Osetii Południowej Eduardem Kojkotym i Abchazji Siergiejem Bagapszem. Niedawno w tej sprawie wypowiadał się wiceprzewodniczący gruzińskiego parlamentu Paata Davitaia, który stwierdził, że obydwie głowy państw można oskarżyć o przestępstwa przeciwko ludzkości.
W tej sprawie został też poparty przez część przedstawicieli opozycji, którzy wprost stwierdzili, że międzynarodowa działalność Bagapsza w sytuacji prowadzenia "czystek etnicznych" wobec populacji gruzińskiej na spornych terytoriach jest niedopuszczalna.

Prawdziwą jednak przyczyną coraz większej aktywności Tbilisi w tej sprawie jest chęć ukrócenia międzynarodowej aktywności dyplomatycznej szefów tych dwóch separatystycznych republik. Ostatnio szczególną nerwowość administracji gruzińskiej wzbudza planowana wkrótce wizyta Siergieja Bagapsza w Turcji. W tej sprawie został nawet wezwany do gruzińskiego MSZ ambasador turecki Ertan Tezgora w Tbilisi celem złożenia stosownych wyjaśnień i wręczenia oficjalnego protestu. Wiceprzewodniczący gruzińskiego parlamentu wprost wyraził nadzieję, że Turcja, jako partner Gruzji na arenie międzynarodowej, do tej wizyty nie dopuści.

Gruzja od dłuższego czasu na wszelkie sposoby stara się odizolować separatystyczne republiki od świata. Wysiłki te nie zawsze się udają, zaś mieszkańcy obydwu terytoriów, które Gruzja uznaje za tereny okupowane, mogą bez większych przeszkód podróżować, dzięki pomocy administracji Federacji Rosyjskiej, która wydaje im paszporty. Problemy z wjazdem do Gruzji, mogą jednak spotykać cudzoziemców, które wcześniej odwiedziły którąś z wspomnianych republik. Dodatkowo wizyta na tych terenach przez osoby z zewnątrz jest traktowana przez gruzińskie prawo, jako przestępstwo. Gruzini także wykorzystują każdą okazję by obarczać odpowiedzialnością separtystyczne władze Abchazji oraz Osetii Południowej za wszelkie możliwe czyny, niejednokrotnie wyolbrzymiając ich rozmiar i znaczenie. W odpowiedzi druga strona stosuje podobne działania, aczkolwiek efektywny zasięg ich oddziaływania jest dużo mniejszy.

W wypowiedzi dla dziennika „Niezawisimaja Gazeta" Siergiej Bagapsz stwierdził, że jest zupełnie obojętny na gruzińskie reakcje. Jego zapowiadana wizyta w Turcji nie ma charakteru oficjalnego i nie przewiduje oficjalnych spotkań z władzami tureckimi. Zamierza się tam spotkać z abchaską diasporą.

Czytany 6597 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04