niedziela, 08 czerwiec 2014 10:06

Yakov Kedmi: Rosja postawiła na Noworosję

Oceń ten artykuł
(5 głosów)

NOVORUSSIYA  Yakov Kedmi

Jeszcze miesiąc temu interwencja wojskowa Rosji była jednym z najbardziej prawdopodobnych wariantów wydarzeń na Ukrainie. Jednak od tego czasu sytuacja zmieniła się. Moskwa doszła do wniosku, że taktyka unikania bezpośredniej interwencji wojskowej będzie bardziej skuteczna. Sytuacja układa się w ten sposób, że rozwój wypadków na samej Ukrainie doprowadzi do nieodwracalnych zmian, które uniemożliwią przystąpienie tego kraju do NATO. Zmiany te związane są z początkiem faktycznej federalizacji Ukrainy.

Na obecnym etapie federalizacja objęła tylko dwa obwody na południowym-wschodzie kraju, gdzie zostały ogłoszone dwie niepodległe republiki: Doniecka i Ługańska (DRL i ŁRL). Jednak szybko ogłosiły one powołanie nowego, wspólnego tworu państwowego – Federacyjnej Republiki Noworosji (FRN). Tworzą się siły zbrojne FRN, których pierwszym zadaniem będzie oczyszczenie terytorium Noworosji z oddziałów ukraińskiej armii. Po wypełnieniu tego zadania szybko rozpocznie się proces zmiany władzy i przyłączania do FRN ośmiu obwodów Południowego-Wschodu Ukrainy, włącznie z obwodem odeskim.

Rosja i formujące się republiki noworosyjskie liczą na to, że nowy prezydent Ukrainy odwoła operację wojenną w Donbasie i wyprowadzi stamtąd wojska. Będzie to oznaczało gotowość do negocjacji z przedstawicielami FRN, czego obecne władze Ukrainy kategorycznie odmawiają. Jeśli Kijów odmówi wycofania wojsk i rozpoczęcia negocjacji, to w kraju wojna domowa wybuchnie już na pełną skalę. W chwili obecnej na drodze do realizacji tego scenariusza istnieją pewne przeszkody. Z jednej strony wątpliwe czy  przetrącona gospodarka Ukrainy pozwoli Kijowowi skutecznie prowadzić przewlekłą wojnę domową. Wojna zawsze związana jest z ogromnymi dodatkowymi wydatkami z budżetu państwa. Poza tym taki konflikt jeszcze bardziej osłabi ukraińską gospodarkę, która i tak znajduje się w opłakanym położeniu. W efekcie zatrzymania dostaw gazu, potencjalna wojna i ekonomiczne problemy doprowadzą do poważnego wzrostu niezadowolenia społecznego na Ukrainie.

Z drugiej strony, samo istnienie zdolnych do walki oddziałów FRN w całości zależy od gotowości Rosji do finansowania Noworosji, niesienia jej pomocy ekonomicznej, udziału w wyposażeniu i szkoleniu sił zbrojnych FRN. Tylko przy dostatecznej pomocy ze strony Moskwy, Noworosja będzie w stanie przetrwać i wywrzeć realny wpływ na wydarzenia na Ukrainie. Niewykluczone, że na którymś etapie Rosji przyjdzie użyć taktyki „bezpiecznego nieba”, zastosowanej przez NATO w Libii, by neutralizować działania ukraińskiego lotnictwa wojskowego przeciw noworosyjskim wojskom.

Europejscy sojusznicy nowego kijowskiego reżimu także zetkną się z pogorszeniem sytuacji ekonomicznej, tak z powodu przerw w dostawach gazu, jak i z powodu konieczności finansowania w coraz większym stopniu wydatków ukraińskich władz. Tak więc, najprawdopodobniej, przeciąganie się i eskalacja wojny domowej na Ukrainie nasili naciski na Kijów ze strony Europy, aby zawarł kompromis z FRN. Możliwe przyłączenie do Noworosji kolejnych obwodów tylko wzmocni pozycję FRN i Rosji a osłabi kijowskie władze. Przecież ani Unia Europejska, ani Stany Zjednoczone nie posiadają realnych, efektywnych narzędzi czy nie są w stanie nałożyć efektywnych sankcji, które mogłyby zmusić Rosję do odmowy poparcia nowego państwa federacyjnego i tym samym uznania swojej porażki na Ukrainie. A zaniechanie realizacji swoich interesów na Ukrainie może oznaczać dla Rosji polityczną katastrofę.

Autor jest byłym dyrektorem Nativ – izraelskiej instytucji zajmującej się wsparciem dla Żydów z państw byłego bloku wschodniego i ich imigracją do Izraela.
Tekst ukazał się 27.05.2014 r. na łamach rosyjskiego portalu lenta.ru: http://lenta.ru/articles/2014/05/26/kedmi/
Tłum. Jacek C. Kamiński
Fot. www.easybranches.eu

Czytany 5341 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04