piątek, 03 grudzień 2010 09:02

Maciej Tomecki: Trzecia fala a sprawa polska

Oceń ten artykuł
(4 głosów)

alt Maciej Tomecki

Alvin Toffler w swoich pracach sprowadza historię oraz rozwój ludzkości do trzech etapów, fal cywilizacyjno-technologicznych. Każda z trzech fal następuje po sobie, a każde państwo znajdujące się w danej fali cywilizacyjnej, jest antagonistycznie nastawione do państw znajdujących się w innych falach.

 

Często, szukając odpowiedzi na nurtujące nas pytanie, natrafiamy na książkę, tezę, która świetnie artykułuje to, co sami myślimy. Nigdy nie ukrywałem, że prace Alvina i Heidi Tofflerów zrobiły na mnie olbrzymie wrażenie i są właśnie takimi tezami, które udzielają odpowiedzi na wiele pytań, równocześnie prowokując do zadawania nowych. Biorąc pod uwagę prace i tezy chociażby Francisa Fukuyamy, Samuela Huntingtona, czy Benjamina Barbera, tezy Tofflera najbardziej do mnie przemawiają i są najbardziej trafne.

Toffler w swoich pracach (m.in. „Trzecia fala ”, „ Budowa nowej cywilizacji. Polityka trzeciej fali ”) sprowadza historię oraz rozwój ludzkości do trzech etapów, fal cywilizacyjno-technologicznych. Każda z trzech fal następuje po sobie, a każde państwo znajdujące się w danej fali cywilizacyjnej, jest antagonistycznie nastawione do państw znajdujących się w innych falach.

Pierwsza fala, jest związana z agraryzmem i dominującą rolą rolnictwa w gospodarce. Rozpoczęła się jakieś 100 tys. lat temu a jej początki były związane z przejściem z koczowniczego na osiadły tryb życia, oraz z wynalezieniem takich cudów techniki jak pług czy koło.

Druga fala, związana jest nierozerwalnie z przemysłem i rewolucją przemysłową, która najwcześniej rozpoczęła się w Anglii i polegała na silnej industrializacji, urbanizacji, migracji ludności ze wsi do miast, a także z dominującej roli przemysłu ciężkiego w gospodarce. Wiązało się to również z tworzeniem takich pojęć jak prawica-lewica, a także z początkiem ruchów komunistycznych i socjalistycznych. Druga fala została zapoczątkowana przez wynalezienie druku i maszyny parowej, bowiem wynalazki te umożliwiły szybszy przepływ informacji, kapitału. O ile w pierwszej fali największym dobrem jest ziemia (feudalizm) o tyle w drugiej fali ważniejsza stała się mobilność kapitału i innowacyjność – implikuje nam to wolny rynek i kapitalizm. Druga fala to także silne umasowienie jednostek, a także uniformizacja. Sama polityka i pojęcie władzy stały się masowe. Miało to swoje plusy i minusy, jednak w dłuższej perspektywie doprowadziło to do populizmu i mediokracji. Nie sposób nie docenić takich wynalazków drugiej fali jak elektryczność czy nowe środki transportu.

Trzecia fala związana jest natomiast z wiedzą i technologią. Najcenniejszą rzeczą w trzeciej fali jest informacja, która zresztą, poprzez masowe środki przekazu wędruje niemal z prędkością światła, a na pewno z prędkością kliknięcia myszki. Wiąże się to również ze zjawiskiem globalizacji oraz z dominującą rolą handlu i usług w gospodarce. Pojawia się również zjawisko nieużyteczności takich pojęć jak prawica – lewica, ponieważ nie oddają one już złożoności polityki i patrzenia na świat. Toffler twierdzi też że obecna forma demokracji zużyła się, obywatele podejmują więcej decyzji za pomocą Internetu, a formuła wybierania swoich przedstawicieli co 3-4 lata nie oddaje gwałtownie zmieniającego się globalnego świata. Potrzebne są działania nie w skali państwa, lecz w skali międzynarodowej. Nie są zdolni do tego politycy nastawieni na partykularne interesy swoich narodów. Zdaniem Tofflera, na naszych oczach będzie tworzyć się nowa cywilizacja trzeciej fali, oparta na nowym ładzie.

Jak już wspomniałem, każda fala jest nastawiona wrogo do innej. Co ciekawe, zdaniem Tofflera każdy kraj, państwo musi przejść przez wszystkie trzy fale. Każda fala ma swój początek, moment w którym wzbiera, swój punkt szczytowy i oczywiście swój kres. Obecnie trzecia fala wzbiera, pierwsza fala ma swój kres ( choć w niektórych regionach świata by ze mną silnie polemizowano ), a druga? Zdaniem Tofflera punktem szczytowym drugiej fali w USA była II połowa XX wieku, a początkiem końca był rok 1974, kiedy to liczba urzędników zatrudniona w biurokracji, przerosła liczbę osób zatrudnionych w przemyśle ciężkim.

Każdy konflikt międzynarodowy będzie powodowany antagonistycznymi celami państw znajdujących się w innej fali cywilizacyjnej.

Przedstawiłem pokrótce teorię Tofflera, zainteresowanych mogę tylko odesłać do książek.

Mnie jako Polaka, ciekawi miejsce mojego kraju w tej koncepcji. No i cóż, przyznam szczerze, że trudno zakwalifikować Polskę jednoznacznie do którejś z wymienionych i krótko zdefiniowanych fal. Teoria Tofflera mówi, że każda fala następuje po sobie, z tym że poprzednia musi wygasnąć. Czy Polska jest w drugiej fali? Tak. Jednak wątpliwości może budzić fakt, że w Polsce (w odniesieniu do państw będących w drugiej i trzeciej fali) chyba największy odsetek społeczeństwa mieszka na wsi, która jest ogromnie przeludniona i niewydolna ekonomicznie. Trudno upierać się że Polska nadal jest gospodarką agrarną. Z drugiej strony kłopotliwy i niepasujący to teorii Tofflera wydaje się przytoczony wyżej argument.

Industrializacja Polski przebiegała cyklicznie: najpierw w drugiej połowie XIX wieku za sprawą rozwoju przemysłu w zaborze rosyjskim, jednak większość ze stworzonego wtedy kapitału została zniszczona przez I i II wojnę światową. Następna silna industrializacja odbyła się w tzw. „dekadzie Gierka”, kiedy kredyty zagraniczne umożliwiły szybką i silną industrializację oraz uprzemysłowienie państwa. Problem polega na tym, że gierkowska industrializacja miała charakter komunistyczny, a nie kapitalistyczny, więc wraz z upadkiem komunizmu, wolny rynek bezlitośnie pokazał niewydolność i anachroniczność PRL-owskiego przemysłu.

Upadek komunizmu spowodował gwałtowną próbę przejścia z drugiej (nie będącej jeszcze wtedy w stadium najwyższym) fali, do niemającej podstaw politycznych i ekonomicznych, trzeciej. To sztuczne i nie mające podstaw zarówno gospodarce, państwie ani tym bardziej w społeczeństwie wtłoczenie Polski w ramy nowoczesności i kapitalizmu, spowodowało że zarówno pierwsza fala do końca nie wygasła, druga dalej wzbierała, a do tego wewnętrznie, lecz i również zewnętrznie poprzez Bank Światowy, MFW, NATO i UE, budowano w Polsce podwaliny pod trzecią falę.

Potwierdzeniem mojej teorii mogą być chociażby nasze działania w UE: z jednej strony walczymy o dotacje dla rolników i rozwój wsi (równocześnie nie chcemy reformować KRUS), z drugiej strony wydajemy niespotykane w historii kraju pieniądze na rozwój przemysłu i infrastruktury. Dochodzi do tego jeszcze zjawisko globalizacji, a także próby budowy społeczeństwa, administracji opartych na informacji.

Nasza historia, pozycja geopolityczna, UE, globalizacja, tworzą niesamowicie skomplikowaną sytuację. Nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie w której fali cywilizacyjno – technologicznej znajduje się obecnie Polska.

fot. sxc.hu

 

Czytany 5272 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04