czwartek, 12 listopad 2015 05:48

Konstantin Kokoriew: „Nowa" polityka zewnętrzna Chin

Oceń ten artykuł
(1 głos)

Konstantin Kokoriew

Wizyta przewodniczącego ChRL Xi Jinpinga w USA we wrześniu 2015 roku była godna uwagi, ponieważ chiński przywódca z trybuny Zgromadzenia Ogólnego ONZ ogłosił tzw. „nową” politykę zewnętrzną Chin, odzwierciedlającą, zgodnie z jego słowami, „politykę potężnego państwa o chińskiej specyfice”. Jednocześnie wybrzmiała także propozycja wobec głów państw i rządów dotycząca przejścia do międzynarodowych stosunków „nowego typu”, „u podstaw których powinny leżeć współpraca i obopólna wygrana”.

W Pekinie szczególnie podkreślano, że „właśnie Chiny jako pierwsze spośród państw świata wystąpiły z podobną propozycją". „Nowość" polega tu głównie na akcentach, które chińska strona proponuje postawić w realizacji działań polityki zewnętrznej i niektórych zaproponowanych inicjatywach Pekinu. Tak, ChRL, zgodnie z „nową polityką", mocno koncentruje się na budowaniu z innymi państwami partnerskich relacji opartych na równości i wzajemnym szacunku, wychodząc z założenia, że „tylko wspólny rozwój jest prawdziwym rozwojem". Zasada suwerenności, w ujęciu Xi Jinpinga, powinna nie tylko wykluczać agresję i wtrącanie się w wewnętrzne sprawy innego kraju, a także „podtrzymywać prawo każdego państwa do samodzielnego wyboru swojego ustroju społecznego, a kierunek jego rozwoju społeczno-ekonomicznego powinien cieszyć się pełną szacunku postawą ze strony zewnętrznych partnerów”.

Chiny potwierdzają swoje stanowcze wspieranie multipolarności i odrzucanie unipolarności w strukturze stosunków międzynarodowych, koncentrując się przy tym na tzw. „wygranej" w swoich związkach z partnerami, przy czym wygrana, w ujęciu Chińczyków, może być „dwustronna, wielostronna i ogólna". Idea Pekinu polega na tym, aby w rezultacie zbudować pewne „globalne partnerskie stosunki", w których międzypaństwowe konsultacje powinny stać się „ważnym sposobem kierowania współczesnymi międzynarodowymi sprawami". Na tej podstawie Pekin wzywa do harmonijnego „współrozwoju i wspólnego bogacenia się różnych cywilizacji, w stosunkach między którymi powinien istnieć dialog, a nie bojkot, wymiana wartości, a nie ich zamiana".

Nie mniej ważne są propozycje Chin w dziedzinie bezpieczeństwa. Ich istota polega na udziale wszystkich krajów w tworzeniu bezpiecznego zewnętrznego otoczenia, odpowiadającego interesom ich dobrobytu i zrównoważonego rozwoju. Xi Jinping oświadczył, że w warunkach ekonomicznej globalizacji problemy bezpieczeństwa wszystkich państw są ściśle ze sobą powiązane i współzależne, a także „nie istnieje dziś kraj, który mógłby samodzielnie zapewnić swoje pełne bezpieczeństwo lub gwarantować własną stabilność kosztem niestabilności innego państwa".

Rozwijając tę myśl, chiński przywódca zwrócił szczególną uwagę na konieczność sukcesywnego zwiększania roli ONZ i Rady Bezpieczeństwa w kwestii zapewnienia bezpieczeństwa świata, do tego zaproponował, wraz ze wzmożeniem polityczno-dyplomatycznego kierunku w działalności organizacji, wzmocnić jej siłowy komponent. W związku z tym, Xi Jinping oznajmił decyzję Chin o utworzeniu na okres dziesięciu lat tzw. „funduszu pokoju i rozwoju Chiny-ONZ", wydzielając na potrzeby Organizacji Narodów Zjednoczonych miliard dolarów [1]. Oprócz tego Chiny postanowiły dołączyć do „nowego mechanizmu sił ONZ na rzecz obrony pokoju" i stworzyć specjalną formację wojskową, liczącą 8 tys. ludzi, która w razie konieczności może być wykorzystana w celach pokojowotwórzczych, zgodnie z linią ONZ.

Dodatkowo, Chiny w ciągu pięciu lat wydzielą Organizacji Państw Afrykańskich 100 mln USD w charakterze wsparcia regularnych wojsk państw afrykańskich i sił szybkiego reagowania w celu ich zastosowania w kryzysowych sytuacjach. Najwyraźniej, tak duże zainteresowanie Chin kontynentem afrykańskim można wyjaśnić nie mniej ważnym dążeniem do zabezpieczenia rynków, siły roboczej i kapitału, szczególnie z uwzględnieniem planowanego ich istotnego powiększenia w państwach afrykańskich.

W tym kontekście, naszym zdaniem, pożądane byłyby wyjaśnienia chińskiej strony odnośnie jej wcześniejszych oświadczeń, złożonych w Szanghaju na Konferencji na temat Współdziałania i Budowy Środków Zaufania w Azji w maju 2014 roku. Tam, w szczególności, mówiło się o tym, że „azjatyckie sprawy i problemy bezpieczeństwa powinny być rozwiązywane przez Azjatów". Najwyraźniej, należy rozumieć, że to podejście zyskało w Nowym Jorku inne brzmienie, dopuszczające zarówno aktywny udział Chin w pozaregionalnych sprawach, jak i partycypację innych państw w rozwiązywaniu azjatyckich problemów, włączając w to temat bezpieczeństwa. Prawdopodobieństwo takiego przypuszczenia pośrednio potwierdzają wnioski odbytych w USA wrześniowych chińsko-amerykańskich rozmów.

W toku spotkań w ramach sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ Xi Jinping oznajmił także o pewnych innych inicjatywach. W szczególności, o utworzeniu „funduszu wsparcia Południe-Południe", o zwiększeniu inwestycji w najmniej rozwinięte kraje, o zwolnieniu słabo rozwiniętych państw ze spłaty pozostałych do końca 2015 roku rat nieoprocentowanych chińskich kredytów.

Oryginalną wydaje się deklaracja dążenia do takich ogólnych „perspektyw rozwoju, które włączają otwartość, innowacje i humanitarne stosunki”. Chiński przywódca podsumował, że „za pomocą rynku pozbawionego moralności trudno uzyskać rozkwit w światowym rozwoju". Trudno się z tym nie zgodzić. Według jego barwnego sformułowania, trzeba „poprawnie wykorzystywać widzialną i niewidzialną rękę", osiągać efektywne połączenie działalności rynku i rządu. Innymi słowy, struktury państwowe powinny w sytuacjach koniecznych zapewniać stabilność społeczeństwa i sprawiedliwość w kwestiach podziału, regulując i hamując rynek.

Trzeba przyznać, że dotychczas takie podejście przynosi Chinom oczekiwany rezultat, pozwalając z całkowitym powodzeniem zadbać o ich interesy ekonomiczne, także w kryzysowych okresach. Jednak nie należy wykluczać, że u zewnętrznych obserwatorów może pojawić się pytanie o realność wspomnianego przez Xi Jinpinga „połączenia moralności i rynku" w międzynarodowej „grze rynkowej", gdzie mowa o dużych pieniądzach i „wygranej". Co do zasady, w takiej sytuacji „moralność odpoczywa". W każdym razie nie można jednak nie przyznać, że wyrażone opinie, inicjatywy i wymieniona deklaracja wyglądają, jak udany pochód Pekinu z pozycji „miękkiej siły".

Ogólnie chińscy eksperci rozpatrują treść wystąpienia i złożone przez Xi Jinpinga propozycje na 70. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ jako „odnowienie poglądów Chin na międzynarodowy porządek, wprowadzenie nowych idei i perspektyw do rozwoju współczesnych stosunków międzynarodowych”.

Jak wiadomo, udział Xi Jinpinga w pracach sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ zbiegł się z jego wizytą państwową w USA. Według słów chińskiego ministra spraw zagranicznych Wang Yi, odbyte w czasie wizyty rozmowy Xi Jinpinga z Barackiem Obamą „wzniosły na kolejny poziom stosunki nowego typu między Stanami Zjednoczonymi i Chinami jako potężnymi państwami". A zgodnie z wyznaniem amerykańskiego prezydenta, „w XXI wieku amerykańsko-chińska współpraca ma najsilniejszy wpływ na przebieg światowego rozwoju".

Wieczorem 22 września br., czyli w dzień przybycia Xi Jinpinga do USA, odbyło się tzw. „spotkanie bez krawatów" w wąskim formacie, które Xi Jinping nazwał „jesienną rozmową w Białym Domu". W jej czasie liderzy potwierdzili kierunek pogłębiania strategicznych kontaktów pomiędzy krajami. Następnego dnia po dziewięciogodzinnym spotkaniu chiński i amerykański przywódca zgodził się na „słuszne uwzględnianie strategicznych planów stron, nieprzerwane wzmacnianie strategicznego zaufania, nie dopuszczanie do strategicznych błędów w osądach i działaniach" [2]. Możliwe, że wsparcie przez Pekin (już po wizycie Xi w USA) kierowanego z Waszyngtonu Partnerstwa Transpacyficznego także jest rezultatem jednego z porozumień, osiągniętych w trakcie wrześniowego spotkania [3].

Strony omówiły kwestie „aktywnego współdziałania w regionie azjatycko-pacyficznym i zgodziły się na rozwijanie współpracy w Afryce", a także uzgodniły plany wobec programów nuklearnych Iranu i Korei Północnej. Osiągnięto konsensus odnoście przyspieszonych przygotowań do obustronnego porozumienia dotyczącego inwestycji, rozszerzenia współpracy w dziedzinie źródeł energii, nauki i techniki, lotnictwa, budowy infrastruktury, rolnictwa i ochrony zdrowia. Osobno był omawiany temat poparcia innowacyjnej współpracy między regionami i przedsiębiorstwami, które powinny „nieprzerwanie wzmagać ‘słodycz wspólnej wygranej’". W czasie tych rozmów Chiny i USA postanowiły utworzyć „dwustronny mechanizm regularnego dialogu dotyczącego kwestii ekonomicznych", a także przyjęły wspólne stanowisko wobec przeciwdziałania skutkom zmian klimatycznych. Ostatniemu dokumentowi chińska strona poświęciła szczególną uwagę w swoich komentarzach.

Ogólnie, zgodnie ze słowami Xi Jinpinga, obustronne stosunki będą w przyszłości przybierać bardziej konkretny charakter w pięciu podstawowych aspektach: regularnych wymianach na wysokim szczeblu, współpracy biznesowej, ścisłej kooperacji związanej z pomocą humanitarną, pogłębienia dialogu na temat współdziałania w regionie azjatycko-pacyficznym, wspólnego reagowania na globalne i regionalne wyzwania.

Co tyczy się nader bolesnych dla chińsko-amerykańskich stosunków kwestii cyberbezpieczeństwa i sytuacji na Morzu Południowochińskim, to, jak podkreślił Wang Yi, strony doszły w nich do porozumienia i rozwiązały problemy, „podając sobie ręce" i „zmieniając rozbieżności w punkty wspólne".

Jednocześnie pewne zdziwienie wywołuje to, że w wystąpieniu przewodniczącego Xi Jinpinga zabrakło oceny kryzysowej sytuacji na Bliskim Wschodzie, tego niebezpieczeństwa, które niesie ekspansja Państwa Islamskiego, a także owych sił zewnętrznych sprzyjających, w istocie, rozwojowi wojennego konfliktu w regionie. Tymczasem, islamscy ekstremiści już otwarcie zgłaszają pretensje terytorialne do chińskiej prowincji Sinciang, gdzie nie cichnie terrorystyczna aktywność separatystów. Do tego, nie wykluczone, że Państwo Islamskie jest w stanie inicjować aktywność grup terrorystycznych i w innych rejonach Chin.

Dlatego dziś, jak nigdy, zupełnie oczywista jest konieczność aktywnego włączania wszystkich państw do międzynarodowej „koalicji antyterrorystycznej" w celu formowania „równego i niepodzielnego bezpieczeństwa nie dla wybranych, a dla wszystkich" [4].

Przekład: Justyna Napiórkowska
Źródło: http://www.geopolitika.ru/article/novaya-vneshnyaya-politika-kitaya#.Vi5CuLUriHk
Fot. www.straitstimes.com

_______________________________________
[1] Си Цзиньпин. Взявшись за руки строить новое партнерство, предусматривающее сотрудничество и общую выгоду, в единстве создавать общую судьбу человечества. (Xieshou goujian hezuo gongying xin huopan tongxin dazao renlei mingyun gongtongti)./ Жэньминь жибао, 29.09.2015.
[2] Ван И. Самые сильные звуки эпохи мирного развития, сотрудничества и общего выигрыша. (zouxiang heping fazhan, hezuo gongying de shidai zuiqiangyin). Жэньминь жибао, 30.09.2015
[3] China cautiously welcomes Trans-Pacific free trade deal. / http://www.bbc.com/news/world-asia-34451326
[4] Путин В.В. Выступление на 70-й сессии Генеральной ассамблеи ООН. Нью-Йорк. 28 сентября 2015 года./ http://www.kremlin.ru/events/president/news/50385

Czytany 4245 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 12 listopad 2015 07:01