sobota, 28 marzec 2015 07:11

Błażej Popławski: Gra o tron – wybory prezydenckie w Nigerii

Oceń ten artykuł
(9 głosów)

dr Błażej Popławski

28 marca społeczeństwo nigeryjskie stanie przed trudnym testem. Od dojrzałości politycznej wyborców zależeć będzie przyszłość mocarstwa na Czarnym Lądzie.

Kandydaci, czyli o wyborze mniejszego zła

Nigeryjczycy ruszą do urn wybierać głowę państwa oraz 360 członków Izby Reprezentantów i 109 senatorów. Tak naprawdę liczy się jednak walka o fotel prezydenta. Do wyścigu tego stanęło kilkunastu kandydatów. Ostateczna batalia i tak rozegra się – jak przed czterema laty – między dwoma. Po jednej stronie, Goodluck Jonathan: mężczyzna o posturze boksera wagi ciężkiej, ubrany w charakterystyczny czarny kapelusz, 58-letni wykładowca hydrobiologii, lider People’s Democratic Party (PDP). Po drugiej, Muhammadu Buhari: szczupły asceta z nieodłącznym kufi na głowie, 73-letni generał, polityk mający fanatyczne wręcz poparcie All Progressives Congress (APC). Kandydatów dzieli religia i przynależność etniczna – M. Buhari to urodzony w Katsinie i wyznający islam Fulanin; G. Jonathan jest chrześcijaninem, pochodzi z grupy etnicznej Ijaw, wychowywał się w Delcie Nigru. Obaj to doświadczeni politycy, pełniący już wcześniej stanowiska prezydenckie, które obejmowali – co należy podkreślić – w ekstraordynaryjnych okolicznościach.

M. Buhari przejął władzę w Nigerii w wyniku zamachu stanu, który przeprowadził w ostatnich dniach 1983 r. Wojskowy dyktator gest swój usprawiedliwiał koniecznością oczyszczenia kraju z plagi korupcji, do której doprowadził poprzedni prezydent, Shehu Shagari. Buharyzm, jak mawiano o ideologii politycznej generała, nie uzdrowił jednak Nigerii. Lider junty sprawował urząd prezydenta stosunkowo krótko, bo do połowy 1985 r., kiedy to Ibrahim Babangida dokonał kolejnego coup d’etat.

G. Jonathan rządzi Nigerią od 5 maja 2010 r. – to data śmierci poprzedniego prezydenta Umaru Yar’Adui. Ówczesny wiceprezydent – „Szczęściarz”, jak mawiają zwolennicy Goodlucka – objął władzę w zgodzie z demokratycznymi procedurami. Do pewnego stopnia powtórzył w ten sposób scenariusz z początku swej kariery politycznej – w 2005 r. zastąpił na stanowisku Diepreye Alamieyeseighę – gubernatora Bayelsy, oskarżonego o korupcję.

W 2011 r. G. Jonathan wygrał wybory prezydenckie, zdobywając blisko 60% wszystkich głosów, czyli dwukrotnie więcej niż drugi w kolejności – M. Buhari. Elekcja ta wywołała liczne kontrowersje. Według działaczy opozycji, objęcie urzędu przez G. Jonathana oznaczało naruszenie funkcjonującej od 1999 r., ale nie spisanej w Konstytucji, zasady przemienności prezydentury w Nigerii – obyczaju rotacyjności urzędu między przedstawicielami północnej, zislamizowanej części kraju, a chrześcijańsko-animistycznego południa.

Bilans prezydentury i wyzwania

Bilans prezydentury G. Jonathana jest trudny do jednoznacznej oceny. W okresie jego rządów Nigeria stała się najbogatszą gospodarką kontynentu (PKB przekracza obecnie 500 mld USD). Sukces ten nie stanowił jednak skutku „Transformation Agenda” – pięciolatki zainicjowanej przez G. Jonathana w 2011 r. – z czym oczywiście nie zgodzą się orędownicy prezydenta. To efekt zmiany sposobu liczenia wzrostu PKB, sprytnego zabiegu statystycznego, dzięki któremu Nigeria niespodziewanie zabrała RPA palmę ekonomicznego pierwszeństwa.

Wzrost gospodarczy kraju w okresie rządów PDP, czyli od 1999 r. – niezależnie jak go się mierzy – jest niewątpliwy. Skok PKB to jednak nie wszystko. Warto przyjrzeć się innym wskaźnikom, rzucającym nieco światła na tło modernizacji społeczeństwa. W 2010 r. Nigeria znajdowała się na 142. miejscu w rankingu rozwoju społecznego (HDI = 0,42). W 2014 r. kraj uplasował się 10 pozycji niżej, choć sam indykator HDI minimalnie wzrósł (wynosi obecnie 0,50). Część komentatorów interpretuje wynik ten jako dowód stopniowego zaniku nierówności społecznych i potwierdzenie narodzin klasy średniej (do grupy tej zalicza się ok. 10 proc. ze 180 mln populacji kraju). Owszem, struktura społeczeństwa nigeryjskiego zmienia się – modernizacja ta zachodzi jednak wolniej niż w większości krajów subsaharyjskich. Główną przeszkodą dla transformacji jest – i tutaj analitycy są zaskakująco zgodni – poziom korupcji niszczący sferę publiczną.

Któż z nas nie dostał kiedyś maila zachęcającego do udziału w szemranej transakcji finansowej od tajemniczego nigeryjskiego biznesmena? Nigerian 419 scam – jak fachowo określa się szwindel – to jedynie symbol upadku obyczajów ekonomicznych, z którymi władze federalne zupełnie sobie nie radzą. Według Indeksu Percepcji Korupcji, w 2010 r. Nigeria znajdowała się na 134. miejscu na świecie – w 2014 r. kraj spadł w rankingu o dwa miejsca. Rządzący próbują prowadzić różnego rodzaju kampanie społeczne, których skuteczność okazuje się jednak wątpliwa. Korupcja nadal trawi organizm państwowy – lata prezydentury G. Jonathana niczego w tej materii nie zmieniły. Działacze APC zarzucają liderowi PDP, że pod pozorem walki z łapówkarstwem, umocnił de facto klientelizm etniczny i supremację plemion z południa kraju.

Przeciwnicy prezydenta, do których nie tak dawno dołączył jego były polityczny opiekun – Olusegun Obasanjo (rządzący Nigerią w latach 1976–1979 oraz 1999–2007), krytykują także niemoc G. Jonathana w walce z Boko Haram. Organizacja ta zintensyfikowała swoją działalność, stając się najistotniejszym zagrożeniem dla stabilizacji ładu geopolitycznego w całej Afryce Zachodniej. To właśnie na skutek aktywności terrorystów islamskich przeniesiono datę wyborów z 14 lutego na 28 marca. Oficjalny cel zmiany – zagwarantowanie udziału w głosowaniu mieszkańcom stanów Borno, Yobe i Adamawa, dostarczenie im niezbędnych dokumentów i zabezpieczenie lokali wyborczych – skrytykowała opozycja. Obie strony oskarżają się wzajemnie o nadużycia w kampanii wyborczej, populistyczne granie na sentymentach i lękach społecznych.

Według zwolenników M. Buhariego, tylko on – gorliwy, nieprzekupny muzułmanin, popierany przez większość gubernatorów z północy kraju – może rozwiązać problem Boko Haram. A kluczem do tego powinno stać się wyrównanie dysproporcji w rozwoju gospodarczym kraju, czyli zwiększenie inwestycji na północy – terenie ewidentnie zaniedbanym przez G. Jonathana. Trudno nie zgodzić się, że walka z biedą i wykluczeniem społecznym to jedyna skuteczna broń z dżihadystami. Czy jednak M. Buhari zdołałby zbudować narzędzie zarządzania kryzysowego, które okaże się skuteczniejsze od strategii obranej przez G. Jonathana?

Kto zamieszka w Aso Villa?

Prezydencki kompleks, ulokowany u podnóża Aso Rock na obrzeżach Abudży, kojarzy się Nigeryjczykom źle. Jak pokazują cyklicznie prowadzone badania sondażowe, w uczciwość polityków i transparentność wyborów wierzy zaledwie co dziesiąty obywatel tego kraju. To zrozumiałe – wybory fałszowano w Nigerii zawsze. O rychłej demokratyzacji państwa nie marzą już ani zwolennicy G. Jonathana, ani M. Buhariego. Oczekiwania społeczne są inne. Kraj potrzebuje przede wszystkim lidera charyzmatycznego i zdecydowanego. W plebiscycie takim zdaje się przegrywać G. Jonathan.

Trudno jednak zbagatelizować fakt, że w poprzednich wyborach rubaszny hydrobiolog miał więcej zwolenników na północy, niż wiecznie zatroskany na twarzy ekslider junty wojskowej na południu. Paradoks ten, w połączeniu z dość skomplikowanym mechanizmem przeliczania głosów na poziomie stanów federacji i równoleżnikowym zróżnicowaniem frekwencji (tradycyjnie, południowcy rzadziej chodzą na wybory) zadecydował wówczas o sukcesie G. Jonathana. Obecne wybory toczą się jednak w zupełnie innym kontekście. Indolencja władz federalnych w walce z Boko Haram musi odcisnąć swoje piętno na politycznych sympatiach mieszkańców północy kraju, którzy zapewne chętniej niż cztery lata temu zwrócą się w stronę byłego wojskowego. Mieć należy nadzieję, że wybory prezydenckie nie pogłębią destabilizacji w kraju i że liczba ofiar w zamieszkach, do których niewątpliwie dojdzie po zamknięciu lokali wyborczych, będzie mniejsza.

Autor: dr Błażej Popławski, historyk i socjolog, członek Polskiego Towarzystwa Afrykanistycznego, prowadzi blog www.afrykanista.pl
Fot. www.fairobserver.com/

Czytany 6113 razy Ostatnio zmieniany sobota, 28 marzec 2015 08:11