środa, 29 styczeń 2014 06:43

Ronald Lasecki: Władze Gagauzji obawiają się prowokacji

Oceń ten artykuł
(0 głosów)

gagauzja_herb  Ronald Lasecki

27 stycznia, na wspólnym posiedzeniu Komitetu Wykonawczego i burmistrzów miejscowości Gagauzji, baszkan Michaił Formuzał ostrzegł przed możliwymi prowokacjami w okresie poprzedzającym referendum i w dniu głosowania. Zaapelował także o tworzenie obywatelskich jednostek ochotniczych, które zajmowały by się patrolowaniem okolic biur wyborczych i ochroną punktów głosowania.

Także Komitet Wykonawczy zwrócił się z apelem do władz samorządowych, by miały się na baczności wobec możliwych prowokacji i z wyprzedzeniem wywiesiły spisy wyborców na drzwiach lokali wyborczych, tak by obywatele mogli się z nimi wcześniej zapoznać.

„Należy koniecznie zabezpieczyć stabilność i porządek w poszczególnych miejscowościach w nadchodzącym tygodniu, szczególnie zaś w dniu głosowania. Prowokacje mogą nastąpić z różnych stron. Nie możemy dopuścić do prowokacji i do dyskredytacji Autonomii w oczach opinii międzynarodowej. Nie możemy pozwolić, by na ostatniej prostej podstawiono nam nogę” – powiedział M. Formuzał. 

28 stycznia przewodniczący Centralnej Komisji Wyborczej Republiki Mołdowa, Jurij Czokan zapowiedział, że władzom gagauskim nie zostaną wydane pieczęci na potrzeby przeprowadzenia referendów 2 lutego. Oświadczenie nastąpiło w odpowiedzi na zapytanie przewodniczącej Centralnej Komisji Wyborczej Gagauzji, Walentyny Lisnik, która zwróciła się wcześniej do CKW Mołdowy o wydanie pieczęci. „Jak możemy wydać pieczęcie, jeśli dotychczas nie otrzymaliśmy o to oficjalnych wniosków ze strony władzy prawodawczej ani wykonawczej Autonomii? Sami nie organizujemy plebiscytu w Autonomii, i dlatego nie mamy prawa wydawania materiałów dla przeprowadzenia referendów, które mają miejsce bez zgody centralnych władz kraju” – tłumaczył się J. Czokan.

„Staraliśmy się sami pozyskać pieczęcie wyborcze na potrzeby komisji i okręgów wyborczych, nikt jednak nie zmierza do ich przygotowania, najwyraźniej obawiając się zakazu ze strony władz centralnych. Tak więc zwróciliśmy się do Centralnej Komisji Wyborczej Republiki Mołdowa, z prośbą by wydano nam będące w jej posiadaniu nasze pieczęcie, jednak odmówiono nam” – odpowiadała z kolei W. Lisnik.

Ponadto, jak oświadczyła 28 stycznia W. Lisnik, specjalny rachunek otwarty w banku na potrzeby przeprowadzenia referendów jest nie tyle zablokowany przez władze centralne, co pusty. Pomimo tego, referendum zaplanowane na 2 lutego, według jej zapewnień, ma się odbyć, a wszelkie prace przygotowawcze są prowadzone. Osoby zaangażowane w przygotowanie referendów 2 lutego pracują w zasadzie wyłącznie dzięki swemu entuzjazmowi. Zaświadczenia dla członków komisji okręgowych i obwodowych oraz obserwatorów powielane są na zwyczajnych maszynach do kserowania.

„Prowadzimy wszystkie niezbędne prace dla przygotowania referendum, ale na dzień dzisiejszy, specjalny rachunek Centralnej Komisji Wyborczej jest pusty” – oświadczyła W. Lisnik.

Tymczasem rosyjski przedsiębiorca gagauskiego pochodzenia Jurij Jakubow, który zadeklarował wcześniej sfinansowanie referendum, zapewnia że jego działanie nie ma charakteru politycznego, dodatkowo zaś zapowiada sfinansowanie zatrudnionym przez siebie Gagauzom dojazd do ojczyzny na dzień referendum, by w ten sposób mogli wziąć w nim udział.

„Niektóre środki masowego przekazu mówią o „ręce Kremla”, ale to nie tak. Jestem również obywatelem Mołdowy, zaś pieniądze na referendum, jeśli one tam trafią, będą przekazane za równowartość towarów sprzedanych na terytorium Mołdowy, i nie jest to ingerencja rosyjskiego biznesu. Pieniądze przekazuję jako obywatel Mołdowy” – zapewnił J. Jakubow. 

Pojawiły się także kolejne głosy przeciwników referendum. Grupa radnych z podkiszyniowskiego przedmieścia Durleszty zaapelowała do władz Mołdowy, by nie dopuściły do przeprowadzenia referendum 2 lutego w Gagauzji.

Radni domagają się zwołania Rady Bezpieczeństwa, rządu i parlamentu i przyjęcia przez nie „twardych konstytucyjnych środków” dla zapobieżenia plebiscytowi. Wyrażają także głębokie zaniepokojenie „tolerancją lub też niezdolnością organów państwowych do powstrzymania tych działań, które wprost naruszają to, co najcenniejsze z rzeczy cennych dla każdego państwa – jego całość terytorialną”.

Radni z Durlesztów wzywają także do zwołania zebrania wszystkich Gagauzów żyjących poza granicami Autonomii Gagauskiej, by ci przekonali swoich rodaków do zaniechania działań zmierzających w kierunku rozbicia terytorialnego Republiki Mołdowa. Radni chcą także  surowego ukarania partii politycznych popierających ideę referendum.   

Pojawiły się także nowe wypowiedzi komentatorów wydarzeń w Gagauzji związane z przygotowaniami do referendów ustawodawczego i konsultacyjnego, których przeprowadzenie planowane jest w Autonomii na 2 lutego.

Publicysta dziennika „Пульс дня”, Andrei Wasiliew podsumował wizytę premiera Mołdowy, Iuriego Leancă i przewodniczącego parlamentu w Kiszyniowie, Igora Kormana w Komracie 23 stycznia i ich spotkanie z deputowanymi do Zgromadzenia Narodowego Gagauzji (ZNG) i przedstawicielami władzy wykonawczej jako polityczną klęskę przedstawicieli władz centralnych.

Jak zauważył A. Wasiliew, premierowi i przewodniczącemu parlamentu nie udało się odwieźć polityków gagauskich od zamiaru przeprowadzenia referendów. Pomimo że w ZNG większość deputowanych stanowią członkowie Demokratycznej Partii Mołdowy (DPM), poparli oni ideę przeprowadzenia referendum, nie zaś politykę władz centralnych w Kiszyniowie i przywódców państwa wywodzących się z ich własnego ugrupowania. Zdaniem A. Wasiliewa, stawia to pod znakiem zapytania nie tylko zdolność polityków DPM do rządzenia państwem, ale nawet do kierowania ogólnokrajowym aparatem partyjnym.

Naciski prawne i finansowe na władze Gagauzji i jej elitę polityczną nie zmieniły jej decyzji o poparciu dla referendum. „Popierają tu i będą popierać kurs na wzmocnienie autonomii i rozszerzenie związków z Rosją” – podsumowuje publicysta, dodając że Gagauzja stała się przykładem i katalizatorem prorosyjskich tendencji także w innych rosyjskojęzycznych częściach Mołdowy.

Fot. gagausianinfo.md

Czytany 2648 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04