piątek, 27 listopad 2015 07:12

Simone Pelizza: Współpraca wojskowa Indii i Chin w rejonie Himalajów

Oceń ten artykuł
(4 głosów)

Simone Pelizza

Droga do normalizacji chińsko-indyjskich stosunków militarnych zdaje się być mozolna i trudna, szczególnie w przypadku długiej, dzielącej oba kraje granicy, jaką tworzą Himalaje – teatru nieustannych, drobnych potyczek i niebezpiecznych prowokacji. W październiku br. w Akademii Wojskowej w Kunming odbyły się wspólne ćwiczenia Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ChALW) i armii indyjskiej, które miały na celu wypracowanie skuteczniejszych mechanizmów współpracy obronnej i antyterrorystycznej dwóch azjatyckich gigantów z grupy BRICS.

SPÓR O GÓRY

Długi łańcuch górski Himalajów jest od zawsze obszarem sporów między konkurencyjnymi siłami, które chcą zapewnić sobie kontrolę nad kluczowymi szlakami komunikacyjnymi łączącymi Azję Środkową i Półwysep Indyjski. Za przykład może posłużyć sytuacja z XIX w., gdy Rosja i Wielka Brytania, uciekając się do szpiegostwa i bezpośrednich interwencji wojskowych, by podporządkować sobie różne regionalne państwa, ostatecznie  – w wyniku konfliktu o Panjdeh – w 1885 r.  znalazły się na skraju otwartej wojny, a sprzeczne interesy udało im się częściowo pogodzić w pokojowy sposób dopiero w wyniku zawarcia porozumienia w 1907 r. Międzynarodowa rywalizacja o kontrolę nad Himalajami nie osłabła również po rozpadzie europejskich imperiów kolonialnych w Azji, kiedy w centrum walki o „dach świata”, a także biegnące tamtędy szlaki o strategicznym znaczeniu, znalazły się Chiny oraz Indie.

W 1962 r. wybuchł konflikt zbrojny między Delhi a Pekinem w Ladakh, gdzie ChALW odniosła miażdżące zwycięstwo taktyczne nad indyjskimi siłami zbrojnymi, po czym ogłosiła jednostronne zawieszenie broni, przyłączając szeroki pas regionu Aksai Chin do chińskiego terytorium. Podczas konfliktu oddziały Pekinu okupowały również górzyste tereny Arunchal Pradesh, blokując tym samym ruch handlowy między Indiami a Tybetem i wysuwając stanowcze roszczenia dotyczące klasztoru w Tawang, ważnego centrum buddyjskiego w regionie. W chińsko-indyjskich stosunkach dyplomatycznych i militarnych dominowała odtąd nieuregulowana kwestia granicy w Himalajach. Władze Indii nie uznają chińskich podbojów z 1962 r. i roszczą sobie prawo do leżącego w Ladakh pasu terenu o szerokości 20 km, chcąc zapewnić lepsze warunki obrony strategicznej bazie lotniczej w Daulat Beg Oldie. W związku z tym dochodzi do regularnych starć między ChALW i armią indyjską na tzw. linii rzeczywistej kontroli (LAC), która wyznacza ich pozycje na biegnącym wzdłuż łańcucha Himalajów odcinku o długości ponad 4 tys. kilometrów.

Granice Indii z innymi krajami (długość w km)
• Pakistan – 3323
• Afganistan – 106
• Chiny – 3488 (z wyłączeniem LAC)
• Nepal – 1751
• Bhutan – 699
• Bangladesz – 4096
• Birma – 1643
• granica morska – 7516
Źródło danych: Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Indii – Departament Zarządzania Granicami

ŚRODKI NA RZECZ BUDOWY ZAUFANIA

Napięcie na linii kontroli zawsze było bardzo wysokie. Zakrojone na szeroką skalę ćwiczenia armii indyjskiej przeprowadzone na dużych wysokościach w 1987 r. o mało nie doprowadziły do wybuchu kolejnej wojny pomiędzy państwami, co wymagało długotrwałych negocjacji dyplomatycznych i ostatecznie zakończyło się stopniowym wycofaniem sił wojskowych obu stron z regionu Wangdung. Naczelne dowództwo armii indyjskiej, którym kierował generał Krishnaswami Sundarji, wysłało wówczas na manewry 50 tysięcy żołnierzy, transportując ich głównie drogą lotniczą, a w kolejnych latach rozpoczęło w Arunachal Pradesh budowę licznych dróg o strategicznym znaczeniu, by zwiększyć możliwości ofensywne własnych jednostek piechoty względem pozycji ChALW w północno-wschodnich Himalajach. Niektóre z tych dróg do dziś pozostają w fazie budowy i są odzwierciedleniem elementu napięcia, który jest wciąż obecny w chińsko-indyjskich stosunkach dyplomatycznych, podobnie jak powtarzające się, drobne naruszenia linii kontroli ze strony ChALW, szczególnie w okolicach przełęczy Bum La i w regionie Ladakh. Jednak, począwszy od utworzenia się grupy BRICS w 2010 r., państwa poszukują pokojowego rozwiązania dla sporów granicznych i dążą do umocnienia swojego partnerstwa polityczno-ekonomicznego na scenie międzynarodowej poprzez współpracę wojskową. W tym celu rząd Narendry Modiego opracował wspólnie z władzami Pekinu serię istotnych protokołów na rzecz bezpieczeństwa, które mają ograniczyć skutki pojedynczych incydentów na himalajskiej granicy, umożliwiając rozstrzyganie sporów w sposób pokojowy poprzez działania lokalnych dowódców wojskowych. Działania te mają być podejmowane w ramach tzw. Border Personnel Meeting (BPM), tzn. spotkań chińskich i indyjskich przedstawicieli w różnych punktach kontaktu usytuowanych wzdłuż linii kontroli, gdzie mają oni dyskutować na temat wzajemnego naruszania granic i podejmować odpowiednie środki zaradcze. Na granicy liczącej ponad 4 tys. kilometrów długości istnieje aktualnie tylko pięć punktów spotkań BPM, ale ich wysoka skuteczność w rozstrzyganiu drobnych sporów w ostatnich miesiącach zachęca władze Chin i Indii do tworzenia kolejnych, by służyły również jako środek na rzecz budowania zaufania między członkami obu armii.

„HAND-IN-HAND”

W ramach budowania zaufania Delhi i Pekin powróciły w 2013 r. do wspólnych manewrów „Hand-in-Hand”, które przeprowadzono po raz pierwszy w 2007 r., początkowo zakładając, że będą to ćwiczenia doroczne, lecz następnie zawieszono w związku z kolejnym ochłodzeniem w chińsko-indyjskich stosunkach dyplomatycznych. Manewry Hand-in-Hand, wznowione w sposób bardziej zdecydowany z inicjatywy rządu N. Modiego, są ukierunkowane na podniesienie stopnia współpracy oraz integracji ChALW i indyjskich sił zbrojnych w zakresie walki z terroryzmem, poprzez wymianę informacji wywiadowczych pomiędzy dwiema armiami, a także wypracowanie wspólnych taktyk przeciwpowstańczych. Ćwiczenia przeprowadzone w tym roku przy Akademii Wojskowej w Kunming (prowincja Junnan), w których brały udział najlepsze oddziały elitarne obydwu krajów, pozwoliły na poznanie w praktyce różnych systemów uzbrojenia oraz szkoleń stosowanych przez obie armie, tym samym zwiększając możliwości interakcji między nimi i rozwijając ich wszechstronność operacyjną. Na tegoroczne manewry przybyli liczni przedstawiciele legendarnego indyjskiego regimentu Naga, którym przewodził generał Surinder Singh. Wraz ze swoimi chińskimi kolegami z regionu wojskowego Chengdu omówił on techniki walki na dużych wysokościach oraz taktyki antyterrorystyczne. Żołnierze obu krajów, przydzieleni do mieszanych grup, uczestniczyli w ćwiczeniach fizycznych oraz działaniach bojowych, wypróbowując nawzajem swoje systemy uzbrojenia i symulując różne możliwości reakcji  na wypadek ewentualnego ataku terrorystycznego. Manewry otworzył z pompą ambasador Indii w Chinach, Ashok Khanta, co było wyraźnym dowodem na rosnące polityczne znaczenie „Hand-in-Hand” dla narodzin prawdziwego indyjsko-chińskiego partnerstwa wojskowego. W swoim przemówieniu inauguracyjnym A. Khanta zwrócił szczególną uwagę na wspólne wysiłki Chin i Indii na rzecz promowania „pokoju i spokoju” w obszarach przygranicznych, które mają być „podstawowym warunkiem rozwoju wzajemnych stosunków” między państwami.

NIEPEWNA PRZYSZŁOŚĆ

Chociaż z taktycznego i militarnego punktu widzenia  „Hand-in-Hand 2015” były wielkim sukcesem, czego dowodem mogą być szczere słowa uznania lokalnych chińskich dowódców dla profesjonalizmu indyjskiej delegacji, z punktu widzenia strategicznego i dyplomatycznego znaczenie manewrów jest jednak wątpliwe, a przemówienie ambasadora wydaje się być nazbyt optymistyczne. Pomimo obustronnych wysiłków na rzecz ograniczenia i zapobiegania incydentom na himalajskiej granicy występują one każdego roku z alarmującą częstotliwością (334 chińskie „wykroczenia” w samym roku 2014), rozbudzając podejrzliwość oddziałów stacjonujących na linii kontroli i częściowo niwecząc działania w zakresie budowania zaufania, które podejmowano w ostatnim czasie. Przykładowo budowa wieży obserwacyjnej ChALW w Burtse na południu Ladakh doprowadziła –  dokładnie na miesiąc przed rozpoczęciem „Hand-in-Hand 2015” – do krótkotrwałego, lecz ostrego starcia między oddziałami stacjonującymi na granicy, które zakończyło się wycofaniem Chińczyków i zniszczeniem „nielegalnej” wieży. Natomiast jesienią 2014 r., dzień przed niezwykle ważną wizytą Xi Jinpinga w New Delhi, 200 żołnierzy ChALW wtargnęło na terytorium Chumar z zamiarem odbudowy drogi łączącej ich pozycje graniczne, czego skutkiem był długotrwały i wyczerpujący kryzys graniczny, który skończył się wraz ze stopniowym powrotem stron do terytorialnego status quo. Kryzys ten niewątpliwie zrujnował wizytę chińskiego przywódcy w Indiach, kładąc się cieniem na rzeczywistej współpracy indyjsko-chińskiej na szczeblu międzynarodowym.

Niemniej jednak oba kraje nie mogą zrezygnować ze wzajemnej współpracy, zwłaszcza w obszarze Himalajów, gdzie ich bezpieczeństwo jest narażone na zagrożenia związane z rozwojem różnorodnych grup terrorystycznych (muzułmanie w Kaszmirze, separatyści w Sinciangu), a także z wewnętrznymi konfliktami niewielkich lokalnych państw (Nepal, Bhutan), które mogą na długi czas zdestabilizować sytuację wzdłuż wielokilometrowej granicy chińsko-indyjskiej. Pekin i Delhi są ponadto zainteresowane podjęciem wspólnych działań na rzecz odtworzenia pokoju w sąsiednim Afganistanie, z którego w niedalekiej przyszłości ma wycofać się NATO, co stawia oba kraje w trudnej sytuacji. Istnieją zatem poważne przesłanki do rozbudowy wojskowego partnerstwa chińsko-indyjskiego w Azji środkowej, a władze Chin i Indii prawdopodobnie będą dążyć w kolejnych latach do promowania i utrzymania przyjacielskiej atmosfery ćwiczeń „Hand-in-Hand”, jeśli tylko nie zakłócą jej incydenty przygraniczne.

ZAGROŻENIA

• Poważne incydenty przygraniczne, mogące skutkować zaniechaniem działań na rzecz budowy zaufania

• Destabilizacja w rejonie Himalajów (terroryzm i kwestia małych lokalnych państw)

• Narastające napięcia między Indiami a Chinami w innych obszarach (Ocean Indyjski, Azja południowo-wschodnia)

ZMIENNE

• Stosunki chińsko-indyjskie (dwustronne oraz wewnątrz BRICS)

• Stosunki indyjsko-amerykańskie (ewentualny spór z Pekinem)

• Kierunek polityki zagranicznej rządu N. Modiego

Źródło: http://www.ilcaffegeopolitico.org/34342/la-cooperazione-militare-india-cina-sull-himalaya
Przekład: Martyna Pałys
Fot. defenceforumindia.com

Czytany 3988 razy Ostatnio zmieniany piątek, 11 marzec 2016 14:16