poniedziałek, 31 sierpień 2015 14:08

Ronald Lasecki: W Białorusi o Europie Bałtyckiej

Oceń ten artykuł
(3 głosów)

Ronald Lasecki

27 września 2015 r. w hotelu „Białoruś” w Mińsku odbyła się dyskusja przy okrągłym stole „Perspektywy rozwoju Regionu Bałtyckiego”. Organizatorami byli centrum społeczno-polityczne „Cytadela” (Białoruś), centrum konserwatywne „Nomos” (Białoruś) oraz centrum informacyjno-analityczne ds. studiów nad przestrzenią poradziecką przy MGU im. M.W. Łomonosowa (Rosja).

W dyskusji wzięli udział eksperci i uczeni z Białorusi, Łotwy i Rosji, m.in.: politolog, działacz Koalicji na rzecz Demokracji Europejskiej i prezes zarządu Instytutu Przyszłości Łotwy Normund Gostinsz (Łotwa); ekspert portalu analitycznego rubaltic.ru i autor pracy „Historia upadku. Dlaczego państwom nadbałtyckim się nie udało” Aleksandr Nosowicz (Rosja); dyrektor generalny informacyjno-analitycznego centrum ds. studiów nad przestrzenią poradziecką przy MGU im. M.W. Łomonosowa Siergiej Rekeda (Rosja); koordynator projektu „Cytadela” i dyrektor Zakładu Informacyjno-Oświatowego „Aktualna Koncepcja” Aleksandr Szpakowskij (Białoruś); uczestnik projektu „Rozumne Sieci” informacyjno-analitycznego Centrum Administracji Prezydenta Republiki Białoruś i przedsiębiorca Michaił Małasz (Białoruś); koordynator projektu „Cytadela” i dyrektor firmy konsultingowej Синкевич Технолоджис Aleksandr Sinkiewicz (Białoruś); analityk Centrum Studiów Strategicznych i Zagranicznych Jurij Carik (Białoruś); pracownik naukowy Instytutu Filozofii Akademii Nauk Republiki Białoruś i kierownik centrum konserwatywnego „Nomos” Piotr Pietrowski (Białoruś) i inni. Na sali obecni byli przedstawiciele środków masowego przekazu, władz ustawodawczych i wykonawczych Republiki Białoruś oraz pracownicy przedstawicielstw dyplomatycznych Rosji, Polski i Ukrainy akredytowanych w Białorusi.

W pierwszej części A. Nosowicz zaprezentował swoją książkę История упадка. Почему у Прибалтики не получилось, stwierdzając, że jego głównym celem było obalenie stereotypu wedle którego to państwa nadbałtyckie miałyby osiągnąć największe sukcesy w zakresie transformacji ustrojowej i być dziś najbogatszymi, najlepiej rozwiniętymi i najbardziej kwitnącymi krajami spośród piętnastu państw wyłonionych po upadku ZSRR, podczas gdy Kazachstan, Białoruś i Azerbejdżan miałyby znajdować się na szarym końcu.

Według A. Nosowicza czasy, gdy Litwa, Łotwa i Estonia znajdowały się w czołówce rozwoju społecznego, gospodarczego i politycznego w przestrzeni poradzieckiej należą już do przeszłości. Dziś państwa te są obrazem upadku we wszystkich sferach życia społecznego, włączając w to bezprecedensową w skali światowej emigrację, grożącą im zupełną depopulacją. Już w momencie wstępowania do Unii Europejskiej państwa nadbałtyckie były pozbawione własnej bazy przemysłowej, ich gospodarki zaś wykazują cechy kryzysowe i recesyjne.

Z tego powodu pozostałe państwa poradzieckie wystrzegać się powinny podążania „bałtyckim szlakiem rozwoju”, pomimo upartych wysiłków USA i ich europejskich sojuszników, by je na niego zepchnąć. „Bałtycka ścieżka rozwoju” grozi jednak bałtycką degradacją i upadkiem każdemu państwu, które zdecydowałoby się na nią wstąpić, czy byłaby to Ukraina, czy Gruzja, czy Rosja, czy też jakiekolwiek inne państwo.

N. Gostinsz w swoim wystąpieniu wskazał na niepatriotyczną postawę łotewskich władz w chwili wstępowania państwa do Unii Europejskiej. Łotwa zaniedbała dbania o swoje interesy wobec Unii, bezkrytycznie przyjmując wszystkie normy i propozycje Brukseli. Zrodziło to katastrofalne skutki dla gospodarki i narodu łotewskiego. Łotwa przekształciła się w rynek zbytu dla produktów zachodnioeuropejskich, konkurencji, z którymi nie byli w stanie podołać lokalni wytwórcy, a także w rynek podaży taniej siły roboczej dla zachodniej Europy, co z kolei stwarza ryzyko depopulacji i wymarcia narodu łotewskiego.

Aleksiej Dziermant w swoim wystąpieniu zwrócił uwagę na wielowiekowe związki i przeznaczenie historyczne łączące Białorusinów z Litwinami i Łotyszami. Historia rodzi pokrewieństwo pomiędzy ludem białoruskim a ludami nadbałtyckimi, w XX wieku Białorusini i Bałtowie wybrali jednak odrębne ścieżki rozwoju. Litwini i Łotysze zbudowali narody w oparciu o typowe dla wschodniej Europy kryterium etnolingwistyczne. W tym czasie Białorusini stali się „narodem pracy” ukształtowanym przez doświadczenia industrializacji, Wielkiej Wojny Ojczyźnianej i ruchu partyzanckiego. Jest to zupełnie inny typ społeczeństwa niż nowoczesne narody typu zachodniego powstałe w trzech krajach nadbałtyckich.

Siergiej Kizima, doktor nauk politycznych i kierownik katedry stosunków międzynarodowych w Akademii Zarządzania przy Prezydencie Republiki Białoruś wskazał na czynniki geoekonomiczne czyniące z Białorusi kraj regionu bałtyckiego. Białoruś nie ma dostępu do morza, stąd towarowe porty Litwy i Łotwy w naturalny sposób znajdują się w polu geoekonomicznych zainteresowań tego państwa. Porty te są naturalnym dopełnieniem zachowanego po upadku ZSRR przemysłowego jądra gospodarki białoruskiej. Wysoki poziom produkcji i eksportu znajdować powinien naturalne ujście przez litewskie i łotewskie towarowe porty bałtyckie. Ekonomiki Białorusi i państw nadbałtyckich dopełniają się nawzajem: gospodarka białoruska oparta jest na przemyśle, tymczasem 60% gospodarek litewskiej i łotewskiej stanowią usługi.

Białoruski model rozwoju to gospodarka zorientowana społecznie, zachowanie i pomnożenie dziedzictwa radzieckiego – w tym również bazy przemysłowej, podkreślanie historycznej ciągłości wobec Białorusi radzieckiej, integracja eurazjatycka i budowanie państwa związkowego z Rosją przy zachowaniu niezależności. Droga obrana przez państwa nadbałtyckie to liberalny model gospodarki rynkowej, desowietyzacja i całkowite odcięcie się od radzieckiej przeszłości – włączając w to dezindustrializację gospodarki, koncepcja kontynuacji i historycznej ciągłości wobec państwowości przedwojennych z uznaniem okresu radzieckiego za okupację, integracja europejska i orientacja w polityce zagranicznej na USA.

W dyskusji, która miała miejsce po wystąpieniach, białoruscy eksperci zgodzili się, że Białoruś nie powinna akcentować różnic dzielących ją od państw nadbałtyckich. Polityka zagraniczna Białorusi powinna kłaść nacisk na pragmatyczne treści ekonomiczne w jej stosunkach z trzema państwami nadbałtyckimi, ignorować zaś powinna podnoszone przez nie (szczególnie przez Litwę) kwestie ideologiczne i geopolityczne.

Na podst.:
http://www.rubaltic.ru/article/politika-i-obshchestvo/28082015-presentacia/ (30.09.2015)
http://www.nomos.by/круглый-стол-перспективы-развития-ба/ (30.09.2015)

Analiza:
Zorganizowanie i przeprowadzenie dyskusji dowodzi stałego zainteresowania analitycznych kręgów Białorusi i Rosji regionem bałtyckim. Wygłoszone wykłady wskazują, że pod względem geopolitycznym i geoekonomicznym Białoruś jest krajem Europy Bałtyckiej.

Historyczne pokrewieństwo Białorusinów i Bałtów, przez dużą część swoich dziejów żyjących w jednym państwie, zerwane zostało dopiero wraz z wejściem krajów regionu bałtyckiego w nowoczesność. Presja ośrodków siły spoza Europy Bałtyckiej poskutkowała narzuceniem zachodniego wzorca modernizacji ludom żyjącym na wschodnich wybrzeżach Bałtyku, nie sięgnęła jednak w wystarczającym dla spowodowania podobnych rezultatów natężeniu w głąb kontynentu – na Białoruś, która przeszła przez modernizację typu endogennego, nie doświadczywszy zarazem westernizacji.

Obecność w Europie Bałtyckiej zewnętrznych ośrodków siły (USA, NATO, Europa Atlantycka) i wywierana przez nie presja geopolityczna, kulturowa, ideologiczna i gospodarcza jest matrycą dla egzogenicznej modernizacji państw na wschodnim wybrzeżu Morza Bałtyckiego, gdy tymczasem Białoruś kontynuuje modernizację endogeniczną. Skutkiem egzogenicznej modernizacji krajów nadbałtyckich jest zdegradowanie ich do statusu geostrategicznych peryferii USA i NATO oraz geoekonomicznych peryferii Europy Atlantyckiej.

Ekonomiczne skutki modernizacji typu zachodniego obejmują utratę pozycji zajmowanej historycznie przez te kraje w bałtyckim subregionie gospodarczym i utrudnienia w podtrzymywaniu więzi handlowych tradycyjnie łączących je z kontynentalnymi krajami słowiańskimi. Skutki polityczne to westernizacja i ideologiczna choroba nacjonalizmu [1]. Skutki społeczne grożą demograficzną zagładą ludów bałtyckich.

Konferencja unaoczniła zatem konieczność odrzucenia przez kraje Europy Bałtyckiej egzogenicznej i uniwersalnie błędnej zachodniej drogi modernizacji, konieczność zaś wypracowania regionalnego modelu modernizacji endogenicznej, która uwzględniałaby specyficzne uwarunkowania i wzajemne współzależności krajów Europy Bałtyckiej. Dla konsekwentnego odrzucenia westernizacji potrzebne będzie usunięcie z Europy Bałtyckiej czynników wobec niej zewnętrznych i dążących do uzależnienia i instrumentalizacji jej od siebie: USA i NATO na płaszczyźnie strategicznej, ideologicznej, kulturowej i częściowo gospodarczej, oraz Europy Atlantyckiej na płaszczyźnie gospodarczej i częściowo ideologicznej.

_________________________________________________
1. Por. K. Rękas, Czy Litwa jest państwem faszystowskim?, http://www.konserwatyzm.pl/artykul/13179/czy-litwa-jest-panstwem-faszystowskim (30.09.2015).

Czytany 3138 razy