środa, 24 wrzesień 2014 06:05

Grzegorz Tokarz: Geopolityka energetyki jądrowej - kontekst europejski

Oceń ten artykuł
(4 głosów)

nucl_plant08  dr Grzegorz Tokarz

Kwestie związane z energetyką jądrową wzbudzają wiele kontrowersji. Obawa przed niepożądanymi skutkami działania elektrowni atomowych (np. awarią skutkującą skażeniem środowiska), wzbudza ogromne niepokoje wśród społeczeństwa na całym świecie. Jednocześnie problem wykorzystania energii atomowej dla celów cywilnych bywa mitologizowany, często różnego rodzaju organizacje, a nawet rządy krytycznie podchodzą do rozwoju tego sektora, co wynika często z niewiedzy. Pamiętać również należy, że na rozwój energii atomowej w poszczególnych państwach czy regionach, mogą wpływać czynniki geopolityczne, mniej dostrzegane przez ogół.

Na początku należałoby podać kilka liczb, otóż w 2009 r. funkcjonowało 436 energetycznych reaktorów jądrowych, najwięcej ich było w Europie – 197. Reszta działa w Ameryce Północnej i w Azji [1]. 

Niewątpliwie kluczowym graczem europejskim, jeśli chodzi o energetykę jądrową jest Federacja Rosyjska. Podstawowym instrumentem jest powstała w 2007 r. Państwowa Korporacja Energii Atomowej Rosatom. Strukturze tej postawiono przede wszystkim dwa cele, po pierwsze: zwiększenie udziału energetyki jądrowej w rodzimej gospodarce, po drugie: zwiększenie aktywności tego rosyjskiego sektora na całym świecie, postuluje się silną ekspansję. Holdingiem Rosatomu jest Atompredmetzoloto, zajmujący się sprawami związanymi z wydobyciem uranu, Techsnabeksport, skupiający się na wzbogacaniu tego pierwiastka, Atomstrojeksport, czyli budowa elektrowni, INTER RAO JES, którego zadaniem jest kontrolowanie eksportu i importu energii elektrycznej. Należałoby również podać następujące liczby, otóż Federacja Rosyjska posiada „15% światowego rynku budowy reaktorów, 45% rynku wzbogacania uranu, 17% rynku produkcji paliwa jądrowego, 15% rynku utylizacji zużytego paliwa i 8% światowego wydobycia rudy uranu” [2]. Wydaje się, że czynnik geopolityczny implikuje rozwój energetyki jądrowej w krajach Europy Południowej, ma to związek z dwoma kwestiami, po pierwsze, zwiększenia bezpieczeństwa energetycznego, po drugie, z jakim krajem (posiadającym nowoczesną technologię, doświadczenie i itp.) się związać, tworząc lub rozwijając sektor energetyki jądrowej.

Pozytywnie do energetyki jądrowej odnosiła się większość sił politycznych państwa czeskiego. Miało to swój wyraz w kampanii wyborczej w 2010 r. Obywatelska Partia Demokratycza (o profilu konserwatywnym) głosiła potrzebę rozbudowy tego sektora (Temelin, Dukovany). W podobny sposób wypowiadali się przedstawiciele Czeskiej Partii Socjaldemokratycznej, Komunistycznej Partii Czech i Moraw. Partia Sprawy Publiczne uważa, że należy przedłużać działanie istniejących elektrowni atomowych. Stosunek ten wynika z kilku powodów, po pierwsze: podkreśla się potrzebę zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego, po drugie: społeczeństwo jest do tego sektora nastawione pozytywnie, po trzecie: aktywne działania spółki ČEZ, zainteresowanej inwestycjami w energetykę jądrową [3]. Nie należy zapominać, że innym możliwym powodem popierania przez elity polityczne energetyki jądrowej jest potencjalne pojawienie się zamówień dla rodzimego przemysłu maszynowego. W tym kontekście wspomnieć należy firmę Skoda JS, która może dostarczać odpowiednie dostawy dla sektora jądrowego. Pamiętać jednak należy, że przedsiębiorstwo to znajduje się w „rękach” rosyjskiego koncernu OMZ. Współpracuje z takimi rosyjskimi firmami jak Atomstrojexport czy Gidropress [4].

Wydaje się, że szczególny wpływ na rozwój energetyki jądrowej w Czechach może mieć Rosja. W 2013 r. toczyły się rozmowy między premierem Czech a prezydentem i premierem Federacji Rosyjskiej. Ten ostatni zadeklarował, że jeśli rozwój energetyki jądrowej w Czechach znajdzie się gestii konsorcjum czesko-rosyjskiego, to Rosja jest w stanie zapewnić zamówienia dla czeskich firm w wysokości około 6 mld euro [5].

Pozytywnie odnoszą się do energetyki jądrowej władze słowackie. Rząd, na którego czele stał Robert Fico w 2008 r. zdecydował, że strategicznym partnerem, w rozwijaniu słowackiego sektora jądrowego będzie czeski ČEZ. Co ciekawe, decyzję tę podjęto bez ogłoszenia przetargu. W następnym roku zdecydowano się powołać do życia przedsiębiorstwo, składające się ze słowackiej państwowej firmy JAVYS i czeskiego ČEZ-u (odpowiednio Słowacy mieli mieć 51% udziałów, a Czesi 49%). Nie tylko partia R. Fico popierała rozwój energetyki jądrowej, Słowacka Unia Demokratyczna i Chrześcijan podkreślała potrzebę rozbudowy energetyki jądrowej, przede wszystkim dla potrzeb krajowych, Svoboda a Solidarita uważała, że tylko dzięki energetyce jądrowej można zapewnić Słowacji samowystarczalność, Ruch Chrześcijańsko-Demokratyczny sygnalizował, że dzięki rozwojowi tego sektora zwiększy się bezpieczeństwo dostaw energii elektrycznej i zmniejszy emisję gazów cieplarnianych. Ostrożniej podchodziła do tego partia Most-Hid, grupująca Węgrów i Słowaków, jej członkowie sceptycznie byli nastawieni do angażowania się państwa (przede wszystkim finansowego) w inwestycje jądrowe [6].

Podkreślić należy, że zaistniała możliwość współpracy między stroną słowacką a rosyjską w dziedzinie energetyki jądrowej. Pojawił się pomysł, żeby Rosatom wykupił czeskie udziały w firmie słowacko-czeskiej, której celem byłby rozwój tego sektora w państwie słowackim. Odwołać się należy do wypowiedzi rosyjskiego fizyka jądrowego Bułata Nigmatulina, który stwierdził, że elektrownie atomowe Słowacji należą do rosyjskiej strefy wpływów (przede wszystkim ze względów komercyjnych). Wynikać to ma z faktu, że z jednej strony Rosjanie dostarczają paliwo, z drugiej zaś oferują cenioną przez Słowaków dobrą technologię [7].

W kontekście wspomnianych rozważaniach interesująco przedstawia się sytuacja na Węgrzech, otóż ze względów geograficznych kraj ten ma duże możliwości korzystania z energii wiatrowej, jednak również i to państwo jest zainteresowane rozwojem energetyki jądrowej. Olbrzymią rolę odgrywa spółka MVM (państwowa). Osoby, zajmujące wysokie funkcje w tym sektorze wywodzą się z elit komunistycznych, które wykształcenie i doświadczenie zdobywały w Związku Radzieckim. Wspomnieć należy, że między Węgrami i Rosją do 1997 r. obowiązywało porozumienie, że wypalone paliwo z węgierskiej elektrowni Paks transportowano do Federacji Rosyjskiej. Wprawdzie przystąpienie Węgier do Unii Europejskiej zmieniło ten stan rzeczy, jednak nadal jest rozważana możliwość wznowienia współpracy w tej dziedzinie. Co ciekawe, działalność MVM znalazła poparcie zarówno wśród członków Partii Socjalistycznej (postkomuniści) jak prawicowego FIDESZU.

Podkreślić należy, że kwestie związane z rozwojem tego sektora na Węgrzech nie mają charakteru transparentnego, przewiduje się, że wszelkie kwestie z nim związane będą przede wszystkim zdeterminowane polityką. W tym kontekście należy odwołać się do słów Viktora Orbana z listopada 2009 r., po rozmowie z Władimirem Putinem węgierski przywódca stwierdził, że rozwój energetyki jądrowej w jego kraju bez udziału Rosji jest niemożliwy [8]. Na początku 2013 r. Węgry i Federacja Rosyjska podpisały porozumienie o współpracy w dziedzinie energetyki jądrowej. Zakłada ona, że elektrownia Paks będzie rozbudowywana przez Rosatom, strona rosyjska natomiast sfinansuje przedsięwzięcie. Podkreślić w tym kontekście należy, że polityka rosyjska jest konsekwentna, jeśli chodzi o kraje Europy Południowej, należących do UE. Kreml oferuje pomoc państwom, których elity są krytyczne wobec rządzących w Brukseli [9].

Wydaje się, że prostsza sytuacja ma miejsce w Bułgarii. W 2006 i 2009 r. Federacja Rosyjska przerwała dostawy gazu ziemnego. Kwestie związane z decyzjami i umowami nie są jawne, a tym bardziej transparentne. W 2002 r. zdecydowano na nowo zacząć budowę elektrowni atomowej w Belene (pierwsze działania miały miejsce w 1981 r., jednak po upadku ZSRR i zmianach w jego krajach satelickich zarzucono ten pomysł). Głównym partnerem mieli być Rosjanie, w 2006 r. właściwe porozumienie dotyczące dostawy dwóch reaktorów podpisano z rosyjskim Atomstreojexport. Wstrzymano jednak ten projekt, uznając go za niekorzystny, kolejną umowę podpisano z niemieckim koncernem energetycznym RWE. Z kolei zarówno niemiecka firma, jak i partner strategiczny tego przedsięwzięcia, wycofały się z projektu (ponownie chodziło o opłacalność działań). Propozycję przedstawiła rosyjska firma Rosatom. Dzięki inicjatywie tej firmy władze Federacji Rosyjskiej zaoferowały Bułgarom 2–3,8 mld euro pożyczki. Porozumienie zakładało, że jeśli Bułgaria nie znajdzie partnera strategicznego, wtedy Rosatom przejmie 80% projektu. Konsekwencją byłoby uzależnienie Bułgarii od Rosji. Z tego też względu nie doszło do sfinalizowania porozumienia. Na odrzucenie propozycji rosyjskiej wpływ miała również interwencja komisarza europejskiego Gunthera Oettingera i ambasadora USA w Bułgarii Jamesa Warlicka. Wspomnieć należy, że Bułgarzy szukali inwestora strategicznego również we Włoszech i w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. Wydaje się, że obecni decydenci bułgarscy, decydujący o rozwoju energetyki jądrowej, są zwolennikami szerokiej współpracy z Rosją. Zainteresowani są tym również sami Rosjanie, gdyż nie tylko ich pozycja na Bałkanach uległaby wzmocnieniu, Władimir Cziżow, ambasador Rosji przy UE powiedział „widzimy w niej szczególnego partnera, naszego konia trojańskiego  w UE, jednak nie w negatywnym znaczeniu tej przenośni. Decyzje dotyczące polityki zagranicznej podejmowane są w UE w oparciu o konsensus, Bułgaria zaś może odgrywać w tej dziedzinie bardzo pozytywną rolę” [10].

Szczególne znaczenie geopolityczne, biorąc pod uwagę rozwój energetyki jądrowej, mają państwa nadbałtyckie. Ważnym pomysłem, który mógłby pozytywnie wpłynąć na ich samodzielność, w tym również Polski, była propozycja budowy elektrowni atomowej w miejscowości Wisaginasa na Litwie. Pierwotnie zainteresowanie tym pomysłem zgłosiła Litwa, Polska, Łotwa i Estonia. Jednak pojawił się szereg problemów, mieszkańcy Litwy niechętnie odnieśli się w referendum do tego pomysłu, strona polska wycofała się z udziału w przedsięwzięciu, następnie zainteresowała sie nim firma japońska. Doszło jednak do kontrowersji, kto i jaki udział w akcji powinien przejąć po zbudowaniu tejże elektrowni. Ryga ostatecznie także zrezygnowała z partycypowania w tym projekcie [11].

W tym kontekście interesującym wydaje się pomysł zbudowania przez Rosatom w obwodzie kaliningradzkim elektrowni atomowej. Podkreślić należy, że jej moc miała być większa, niż istniejące w tym regionie zapotrzebowanie. Przewidywano sprzedaż do krajów bałtyckich, Polski lub Niemiec. Polscy eksperci jednoznacznie stwierdzili, że zrealizowanie tego projektu zagrozi bezpieczeństwu energetycznemu Polski, i krajów nadbałtyckich. Co ciekawe, w 2013 r. „zamrożono” prace nad tym projektem, wydaje się, że może to wynikać z fiaska budowy elektrowni atomowej na Litwie [12].

Wpływ Rosji daje się również zauważyć w krajach należących w przeszłości do Związku Socjalistycznych Republik Radzieckich.

Rozwojem energetyki jądrowej zainteresowana była również Ukraina, owszem w 1990 r. ogłoszono moratorium, na mocy którego postanowiono wstrzymać się od budowy nowych bloków, jednak już trzy lata później zdecydowano się je odwołać. Istnieje kilka powodów powrotu do energetyki jądrowej, po pierwsze: węgiel wydobywany na Ukrainie nie należy do najwartościowszych, po drugie: wysokie koszty eksploatacji. Zauważyć w tym kontekście należy, że Ukraińcom oferuje swoją pomoc strona rosyjska. Wiąże się to jednak z pewnymi warunkami, otóż państwo ukraińskie zrezygnuje z aspiracji przystąpienia do UE. Wspomnieć należy wypowiedź Siergieja Głazjewa, doradcy do spraw regionalnej integracji gospodarczej prezydenta Federacji Rosyjskiej, który między innymi stwierdził, że „w dziedzinie energii jądrowej są plany uruchomienia na Ukrainie potężnej produkcji opartej na podstawie zamkniętego cyklu paliwowego dla energetyki jądrowej. Kraj będzie w stanie wyprodukować pręty paliwowe dla elektrowni jądrowych z wykorzystaniem rosyjskich technologii” [13]. Propozycja powstania ukraińsko-rosyjskiego holdingu zajmującego się energetyką jądrową wyszedł pełniący wówczas urząd premiera Władimir Putin [14].

Nie oznacza to jednak, że Ukraina nie próbuje uzyskać pomocy dla programu energetyki jądrowej również w innych miejscach. Pojawił się pomysł udzielenia kredytu na modernizację ukraińskich elektrowni atomowych przez Europejską Wspólnotę Energii Atomowych, suma pożyczki miałaby wynosić około miliarda dolarów [15].

Interesująco wygląda program rozwoju energetyki jądrowej na Białorusi. Władze tego państwa zdecydowały się zbudować elektrownie atomową pod miejscowością Ostrowiec. Podano dwa główne powody, dla których zdecydowano się na ten projekt, po pierwsze: uniezależnienie od dostaw ropy i gazu ziemnego z Federacji Rosyjskiej, po drugie: ewentualna sprzedaż energii do krajów Europy Zachodniej. Żeby jednak uzyskać środki finansowe na ten projekt, strona białoruska uzyskała kredyt od Rosjan (10 mld dolarów). Przy czym elektrownię tę zbudować ma rosyjska firma Atomstrojeksport. Uran, używany w tejże elektrowni miałby mieć również pochodzenie rosyjskie [16]. Przy czym prezydent Białorusi stwierdzał, że korzystne byłoby dla Białorusi zbudowanie kolejnej elektrowni, warto przytoczyć jego słowa „nasz elektrownia atomowa i rosyjska elektrownia w Kaliningradzie stoją w gardle zarówno Unii Europejskiej, jak i państwom nadbałtyckim. Mają opóźnienia, nie udaje sie im zbudowanie swojej elektrowni atomowej, nie są dla nas juz konkurencją i dojdzie do tego, że będą kupować nasz i rosyjski prąd” [17].

Szczególnie interesujące są działania Republiki Federalnej Niemiec w kwestii rozwoju lub ograniczenia energetyki jądrowej. Władze tego kraju postanowiły do 2022 r. zrezygnować z tego sposobu zdobywania energii. Jednym z powodów najczęściej powtarzanych w mediach była sprawa ochrony środowiska naturalnego. Stała się ona szczególnie ważna po uszkodzeniu elektrowni jądrowej w Fukushimie. Wydaje się jednak, że należy wymienić również inne, może nawet bardziej znaczące powody decyzji rządu federalnego, mające przy tym charakter geopolityczny i geoekonomiczny. Dzięki korzystnemu porozumieniu z Federacją Rosyjską, jak i funkcjonowaniu Gazociągu Północnego strona niemiecka posiada znaczne ilości zapasy gazu ziemnego. Zatem nie musi się obawiać, że może zagrozić jej gospodarce niedobór. Podkreślić należy, że wpływ Niemiec na decyzje, jakie podejmuje UE jest znaczący. Zatem można się spodziewać, że inne kraje mogą pójść w ślady Berlina. Jednym z kierunków działania może być „postawienie” na energetykę odnawialną. Wydaje się, że byłoby to bardzo korzystne dla gospodarki Republiki Federalnej Niemiec, głównie dlatego, że to Niemcy, biorąc pod uwagę Europę, produkują i sprzedają najwięcej urządzeń, które są potrzebne dla rozwoju energetyki odnawialnej. Decyzje, które podejmują władze niemieckie odciskają swoje piętno na działaniach niemieckich firm, związanych z energetyką jądrową, a które działają także poza granicami tego państwa. Takie przedsiębiorstwa jak ON i RWE zdecydowały się zrezygnować z projektu budowy w Wielkiej Brytanii dwóch elektrowni atomowych [18].

Krajem europejskim, który szczególnie wiele sił poświęcił rozwojowi energetyki jądrowej jest Francja. W 2008 r. działało tam 59 reaktorów jądrowych, samych elektrowni atomowych 19. Powyższe reaktory uważane są za najbezpieczniejsze na świecie. Przy czym przemysł francuski podjął wielorakie działania, które by rodzimą energetykę jądrową uczyniły jak najbardziej samodzielną. Ma to swój wyraz w tym, że Francuzi nie tylko sami budują reaktory, ale również wytwarzają dla nich paliwo oraz prowadzą inną działalność, związaną z tym sektorem. Dywersyfikują również zakup uranu, który sprowadzają z Kanady, Nigru, Australii, Chin, Rosji, Kazachstanu, Namibii czy Republiki Południowej Afryki. Przy czym Francja nie tylko wykorzystuje energię jądrową na własne potrzeby, również sprzedaje energię elektryczną innym krajom europejskim, takim jak Austria, Belgia, Hiszpania, Niemcy czy Włochy. Atrakcyjne dla tych krajów są ceny, jakich żąda Francja. Państwo francuskie eksportuje najwięcej energii elektrycznej ze wszystkich krajów na świecie. O ile elektrownie atomowe we Francji budowane były przez firmę Framatome, to na zewnątrz dziedziną tą zajmuje się AREVA. Można zauważyć zaangażowanie Francji w energetykę jądrową takich krajów jak Finlandia, Chiny czy Republika Południowej Afryki [19].

Federacja Rosyjska doceniła znaczenie Francji dla rozwoju sektora jądrowego, podjęła współpracę z Francją. Obydwie strony podpisały również deklarację w dziedzinie energetyki jądrowej (XVIII posiedzenie Rosyjsko-Francuskiej Komisji Międzyrządowej ds. współpracy dwustronnej. Rosyjski Rosatom podjął współpracę z wielkimi francuskimi grupami, takimi jak AREVA (w dziedzinie cyklu paliwowego, dostaw urządzeń i usług do elektrowni atomowych), EDF (w zakresie łączenia wiedzy w dziedzinach związanych z eksploatacją i obsługą techniczną elektrowni atomowych) oraz Alstom (w ramach wspólnego przedsiębiorstwa Alstom-Atomenergomash, dostarczającego turbiny)” [20].

Oprócz wspomnianych wyżej aktywności Federacji Rosyjskiej wspomnieć należy o innych przykładach zaangażowania się rosyjskiego sektora energetycznego w krajach pozaeuropejskich. W 2011 r. TENEX podpisał i USEC Inc. zdecydowały się podpisać porozumienie w sprawie wzbogacania uranu w Stanach Zjednoczonych Ameryki Północnej. W 2007 r. zaczęły działać w Chinach dwa reaktory, które zbudowali specjaliści rosyjscy. Również Indie znajdują się w strefie zainteresowań Rosjan, dość wspomnieć, że zamierzają w tym kraju zbudować 16 bloków energetycznych. Trwają prace nad projektem budowy elektrowni atomowej w Wietnamie. Rosja podjęła także współpracę z Iranem [21].

Strona rosyjska zdecydowała się również na współpracę z Finlandią, porozumienie dotyczyło budowy elektrowni atomowej Hanhikivi 1. Co więcej, „Rusatom Overseas” uzyskać ma 34% udziału firmy Fennovima [22].

Interesujący jest status Włoch, otóż w drugiej połowie lat osiemdziesiątych postanowiono zrezygnować z korzystania z elektrowni jądrowych, konsekwencją było uzależnienie się od dostaw energii elektrycznej. Jednocześnie należy podkreślić, że potrzeby pańska włoskiego odnośnie energii są bardzo duże. Ilość energii elektrycznej, którą wykorzystują, jest większa, niż całego kontynentu afrykańskiego. Żeby ją uzyskać, Włosi używają więcej gazu ziemnego, niż jest wykorzystywane w Ameryce Południowej. Argumentem przeciw energetyce jądrowej było zagrożenie w postaci skażenia środowiska. Pamiętać jednak należy, że w pobliżu Włoch działa 10 elektrowni atomowych, zatem powyższy argument wydawał się być chybiony. Włosi jednak dostrzegają potrzebę korzystania z energetyki jądrowej, dość wspomnieć, że w 2005 r. powstała spółka francusko-włoska, której celem było zbudowanie reaktora we Francji, skąd państwo włoskie kupowałoby energię. Wspomnieć także należy, że włoska firma ENEL zakupiła 66% akcji elektrowni atomowych działających na Słowacji. Co więcej, zdecydowano się zaangażować finansowe w budowę nowego reaktora w Mochovicach [23].

Również Wielka Brytania nie zamierza zrezygnować z korzystania z energetyki jądrowej. Należy w tym kontekście wymienić dokument „Jądrowa przyszłość Zjednoczonego Królestwa” (2013), który został opublikowany przez tamtejszy rząd. Zapisano w nim potrzebę, aby Wielka Brytania stała się liderem energii jądrowej na świecie. Jednocześnie podjęto kwestie związane z budową odpowiedniej infrastruktury, zarządzania odpadami itp. Władze angielskie uznały za konieczne działanie National Nuclear Users Facility, miałaby ona być swoistego rodzaju platformą współpracy między firmami zajmującymi się technologiami jądrowymi a środowiskami naukowymi, podejmującymi podobne zagadnienia. Wspomnieć w tym kontekście należy wypowiedź angielskiego Sekretarza Stanu ds. Energii Eda Daveya, który stwierdził, że atom jest przyszłością narodu brytyjskiego [24].

Biorąc pod uwagę powyższe rozważania zastanowić się należy nad geopolitycznymi aspektami rozwoju polskiej energetyki jądrowej. Niestety, omawiany projekt powstania elektrowni atomowej na Litwie nie został zrealizowany. Daje się zauważyć, że strona polska próbuje nawiązać kontakty z innymi (europejskimi i pozaeuropejskimi) partnerami niż Federacja Rosyjska. W sierpniu 2010 r. Polacy podpisali memorandum z Republiką Korei Południowej, współpraca ma dotyczyć budowy elektrowni atomowych, usuwaniu odpadów promieniotwórczych, szkolenia ekspertów. Również Francja znalazła się w centrum zainteresowania państwa polskiego. W listopadzie 2009 r. zawarto memorandum (PGE i Electricite de France), odnośnie współpracy obu krajów w rozwoju energii jądrowej. Wspomnieć należy memorandum, jakie podpisała Polska Grupa Energetyczna z Westinghouse Electric Company (firmą amerykańską), zakłada ono współpracę w zakresie technologii reaktorów jądrowych. Powstała grupa robocza, której celem jest zintensyfikowanie współpracy z GE Hitachi Nuclear Energy Americas. Zainteresowano się również fińskimi doświadczeniami, czego przejawem były rozmowy między Pełnomocnikiem Rządu ds. Polskiej Energetyki Jądrowej a fińskim Ministerstwem Pracy i Gospodarki (2012) [25].

Kilka krajów leżących na kontynencie europejskim widzi swoją przyszłość w rozwoju energii atomowej, jednak żaden z nich nie prowadzi tak aktywnej polityki w tej dziedzinie jak Federacja Europejska. Z jednej strony chce kontrolować sektor energii jądrowej krajów, które w przeszłości należały do radzieckiej strefy wpływów, z drugiej zaś Rosja dąży do związania z sobą państw mających już spore doświadczenia w dziedzinie technologii jądrowych np. Francja. Ewentualne porozumienie w tej dziedzinie obu krajów niewątpliwie wzmocniłoby pozycję Rosji w Europie Zachodniej.

Artykuł pochodzi z nr 1/69/2014 magazynu RUROCIĄGI.

Fot. www.bms-me.com

__________________________________________
1. J. Niewodniczański, Energetyka jądrowa, www.ise.com.pl., s. 1.
2. R. Śmigielski, Energetyka jądrowa w polityce zagranicznej Federacji Rosyjskiej, ,,Biuletyn’’ Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, nr 38, 6 kwietnia 2011.
3. K. Polanecky, Republika Czeska – ČEZ, atom i elity polityczne, w: Energia przyszłości? Energetyka jądrowa w Europie Środkowej, red. K. Polanecky, J. Haverkampf, Heinrich Boll Stiftung, grudzień 2010 r. s. 9–10.
4. Tamże, s. 13.
5. Premier Czech rozmawiał w Rosji o współpracy w sferze energetycznej, www.cire.pl.
6. P. Siroky, Polityczna presja na rozwój energetyki jądrowej na Słowacji, w: Energia przyszłości? Energetyka jądrowa w Europie Środkowej, red. K. Polanecky, J. Haverkampf, s. 17–18.
7. O. Niechaj, Elektrownia atomowa ,,Bohunice’’: możliwy jest udział Rosji, www.polish.ruvr.ru.
8. A. Perger, Ślad radzieckiego przemysłu jądrowego na Węgrzech, w: Energia przyszłości? Energetyka jądrowa w Europie Środkowej, red. K. Polanecky, J. Haverkampf, s. 24–26, 28.
9. A. Sadecki, S. Kardaś, współpraca M. Gniazdowski, Rosyjsko-węgierska umowa atomowa, www.osw.waw.pl.
10. P. Kowaczew, J. Haverkamp, Bułgarska koncepcja energetyczna a interesy polityczne, w: Energetyka jądrowa w Europie Środkowej, red. K. Polanecky, J. Haverkampf, s. 30–32, 34.
11. Wisagińska elektrownia atomowa na Litwie: brak odpowiedzi, www.polish.ruvr.ru.
12. Ł. Osiński, Elektrownia atomowa w obwodzie kaliningradzkim ograniczy bezpieczeństwo energetyczne Polski, Litwy, Łotwy i Estonii, www.wpolityce.pl., M. Menkiszak, Rosja zamraża budowę elektrowni atomowej w Kaliningradzie, www.osw.waw.pl.
13. Rosja kusi Ukrainę wielomiliardowymi inwestycjami, www.polskieraadio.pl/, por. Ukraina, www.atom.edu.pl.
14. Powstanie rosyjsko-ukraiński holding energetyczny?, www.gielda.onet.pl.
15. Ukraina podpisze umowę kredytową z Euroatomem, www.energetyka-jadrowa.cire.pl.
16. Łukaszenka buduje niebezpieczną elektrownię jądrową, www.wyborcza.pl.
17. Łukaszenka chciałby drugiej elektrowni atomowej, www.polskieradio.pl.
18. M. Ruszel, Trendy w energetyce jądrowej w Europie, www.geopolityka.org.
19. T. Leszczyński, Energetyka jądrowa w państwach Unii Europejskiej, ,,Biuletyn Urzędu Regulacji Energetyki’’, 2008, nr 5, s. 40–41.
20. D. Ciepiela, Rosja i Francja rozszerzają współpracę w energetyce jądrowej, www.elektrownia-jadrowa.pl.
21. R. Śmigielski, Energetyka jądrowa w polityce zagranicznej Federacji Rosyjskiej, ,,Biuletyn’’ Polski Instytut Spraw Międzynarodowych, nr 38, 6 kwietnia 2011.
22. Rosja dostała kontrakt na budowę fińskiej elektrowni atomowej, www.polish.ruvr.ru.
23. T. Leszczyński, Energetyka jądrowa w państwach Unii Europejskiej, ,,Biuletyn Urzędu Regulacji Energetyki’’, 2008, nr 5, s. 45–46.
24. WNN, Jądrowa przyszłość Wielkiej Brytanii, www.swiadomieoatomie.pl.
25. D. Ciepiela, PGE rozpoczęła z EdF współpracę ws. Energii jądrowej, www. Elektrownia-jadrowa.pl, por. J. Piszczatowska, Polska Grupa Energetyczna podpisała z Westinghouse Electric Company LLC 27 kwietnia memorandum o współpracy w zakresie energetyki jądrowej, www.elektrownia-jadrowa.pl, por. Początek polsko-koreańskiej współpracy jądrowej, www.elektrownia-jadrowa.pl, por. D. Ciepiela, Atomowa wsółpraca Polski i Finlandii, www.elektrownia-jadrowa.pl.

Czytany 5748 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 30 październik 2014 00:04