Witold Szirin Michałowski

Strategia wojujących islamistów ma rzekomo polegać na wywoływaniu poczucia winy, współczucia i na sianiu terroru w społeczeństwach Zachodu. Należy też liczyć się, że każdy imigrant z krajów muzułmańskich spowoduje napływ w przeciągu 10 lat nawet stu następnych. Wynika to z klanowości tamtych społeczeństw oraz obowiązującego w UE prawa do łączenia rodzin. Warto pamiętać, że usunięcie muzułmanów z Hiszpanii zajęło blisko 800 lat, do upadku emiratu Grenady w 1492 r.

Dział: Komentarze

Konrad Rękas

Kiedy urodziłem się 40 lat temu – czynnik nacjonalistyczny wydawał się tracić na znaczeniu w obliczu geopolitycznej rywalizacji dwóch bloków w wymiarze praktycznym i coraz silniejszego kładzenia nacisku na problematykę praw człowieka w sferze propagandowo-ideologicznej. Dziś moja 9-letnia córeczka żyje w świecie, który w formie, jaką znamy może skończyć się właśnie w wyniku eskalacji konfliktów prowokowanych i podtrzymywanych właśnie na gruncie agresywnego nacjonalizmu, w polskim dyskursie naukowym utożsamianego po prostu z szowinizmem. Rozważając zagrożenia dla bezpieczeństwa i ładu międzynarodowego związane z tym zjawiskiem – musimy przede wszystkim dojść tak jego genezy, jak i celów, dla których jest używane.

Dział: Komentarze

Konrad Rękas

Choć każdy z zaproszonych na konferencję „Etnonacjonalizm – zagrożenie dla bezpieczeństwa i stabilności w świecie” miał zapewne swoje przemyślenia na temat demokracji i wolności słowa na Litwie – to nikt chyba jednak nie zakładał, że zamiast dyskusji i wymiany doświadczeń weźmiemy udział w ćwiczeniach praktycznych z nacjonalizmu państwowego. Tym razem wymierzonego w mniejszość rosyjskojęzyczyną, ale bardzo groźnego przecież także dla Polaków na Litwie i Łotwie.

Dział: Komentarze

Rostisław Iszczenko

Wśród dokumentów pozostawionych w spadku przez Michaiła Gorbaczowa, znajduje się Traktat o konwencjonalnych siłach zbrojnych w Europie (CFE), podpisany 19 listopada 1990 r. w Paryżu, który wszedł w życie już po upadku ZSRR 9 listopada 1992 r. Wspomniany układ wprowadził ograniczenia zarówno w kwestii ogólnej liczby broni, jak i sprzętu, umieszczonego na terytorium europejskim oraz ich stosowania (niepełne możliwości dyslokacji żołnierzy i sprzętu w tzw. regionach towarzyszących).

Dział: Analizy
wtorek, 18 sierpień 2015 07:44

Robert Potocki: Zwiastun kontrrewolucji?

dr Robert Potocki

Były premier Ukrainy Mykoła Azarow (pełniący swój urząd od 11 III 2010 r. do 28 I 2014 r.) [1], przebywając – chcąc nie chcąc na przymusowym wygnaniu w Moskwie – najwyraźniej nie zamierza pogodzić się ze zmianami, jakie zaszły w jego kraju od czasu zakończenia rewolucyjnego EuroMajdanu. Otóż już 4 lutego 2015 r. publicznie ogłosił on zamiar powołania alternatywnego wobec „kijowskiej junty” rządu na wychodźstwie, który miał jakoby stanowić realną alternatywę polityczną w przypadku załamania się reżimu rewolucyjnego w wyniku wojny domowej (konfliktu donbaskiego) lub Trzeciego Majdanu (kontestacji społecznej) [2]. W jego mniemaniu wspomniane Centrum Państwowe miałoby sprawować do tego czasu także funkcję „gabinetu cieni” oraz organizować uchodźców politycznych przebywających na terytorium Rosji. Co ciekawe – zainteresowanie wspomnianą inicjatywą polityczną wyraził niemal natychmiast Oleg Cariow – przewodniczący Rady Najwyższej Noworosji. Tylko co chciał on w ten sposób wyrazić lub zasygnalizować?

Dział: Analizy

dr Andrzej Zapałowski

To, że na Ukrainie toczy się „dziwna wojna” jest oczywistością nie tylko dla znawców tematyki. Zginęły tysiące osób, ostrzeliwuje się od miesięcy dzielnice cywilne, dziesiątki tysięcy żołnierzy do siebie strzela, prywatne osoby (przypadkiem oligarchowie) finansują polityczne formacje zbrojne, medialnie i politycznie prowadzi się wojnę z Rosją, a gospodarczo się z nią handluje. Jednakże gdy przyjrzy się szczegółowiej jaka grupa społeczna na Ukrainie traci na wojnie, a jaka zyskuje, to okazuje się, iż tracą wszyscy poza oligarchami (włącznie z prezydentem Petrem Poroszenką).

Dział: Komentarze
sobota, 01 sierpień 2015 07:03

Mateusz Piskorski: Ukraina – nowy Czarnobyl?

dr Mateusz Piskorski

Konsekwencje awarii elektrowni jądrowej w Czarnobylu pamiętane są do dziś w wielu krajach Europy. W niewyjaśnionych do końca okolicznościach schyłkowego okresu Związku Radzieckiego, w podkijowskiej elektrowni wydarzyła się w kwietniu 1986 roku katastrofa, której skutki – ekologiczne, zdrowotne, finansowe i gospodarcze – po dziś dzień stanowią czynnik hamujący rozwój szeregu państw regionu, przede wszystkim dotkniętej najbardziej skutkami promieniowania Białorusi.

Dział: Komentarze

Jacek C. Kamiński

Najazd zbrojnej bandy „Prawego Sektora” 11 lipca na Zakarpacie zwrócił uwagę międzynarodowej opinii publicznej na ten region, który może stać się drugim po Donbasie ogniskiem destabilizacji na Ukrainie. Także tam mamy do czynienia ze złożoną sytuacją etniczną i grą sprzecznych interesów oligarchów. Pozostaje tylko pytanie, czy potyczka w Mukaczewie i jej konsekwencje na tyle mocno naruszyły chwiejną równowagę w regionie, żeby eksplodowały tam tendencje odśrodkowe?

Dział: Komentarze

geopolityka Nicolò Fasola

W publicznych dyskusjach poświęca się ostatnio coraz więcej uwagi powrotowi do zimnowojennego scenariusza, kreśląc jego obraz w oparciu o narastające napięcia między Zachodem – a w szczególności Stanami Zjednoczonymi i Rosją Władimira Putina, którym towarzyszą nieustanne spory i wzajemne ostrzeżenia dotyczące możliwości przerzucenia broni atomowej. Poddając analizie stosunki Rosji z innymi państwami, rzeczywiście można stworzyć długą listę wydarzeń, które mogłyby być uzasadnieniem dla tej historycznej analogii: począwszy od reelekcji W. Putina na prezydenta Federacji Rosyjskiej w 2004 r., kiedy to na Ukrainie wybuchła Pomarańczowa Rewolucja, poprzez wstąpienie do NATO siedmiu krajów niegdyś należących do Układu Warszawskiego, pierwszy kryzys gazowy między Moskwą a Kijowem z 2006 r., a także wojnę rosyjsko-gruzińską (2008), na obecnej sytuacji skończywszy.

Dział: Analizy

dr płk Eugeniusz Januła, Małgorzata Kasińska

Ukraina jest obecnie swego rodzaju gorącym tyglem Europy – zarówno politycznym, jak też gospodarczym. Mimo, że faktyczny rozpad Związku Radzieckiego to już dość zamierzchła przeszłość, Ukraina, która obok samej Rosji była podstawowym filarem tego państwa, nie zdołała de facto wytworzyć własnej stabilnej politycznie i gospodarczo państwowości. Okazała się tworem bardzo labilnym i podatnym na wszelkie zawirowania.

Dział: Analizy
Strona 5 z 51