Referendum niepodległościowe w Katalonii z 1 X 2017 roku przejdzie z pewnością do historii jako jedna z najważniejszych prób secesji we współczesnym świecie. Dyskusja jaka została wywołana po tym wydarzeniu podzieliła świat na zwolenników obecnego ładu strukturalnego jak i na entuzjastów prawa narodów do samostanowienia. Pokazała nam również, że proces kreowania przebiegu granic państw wcale nie musi być zakończony, a prawdopodobieństwo zmian na mapie politycznej świata wciąż jest możliwe.

Zdaniem Dariusza Serówki, wyrażonym w 2003 roku w Wielkiej Piaskownicy, w XXI wieku przed Stanami Zjednoczonymi wyłaniają się cztery potencjalne scenariusze glo-balnego zaangażowania:

Kwestie definicji plasują się wśród kluczowych zagadnień dotyczących podejścia do problematyki konfliktu zbrojnego i wojny. Skonstruowanie adekwatnej i wyczerpującej definicji nie należy jednak do przedsięwzięć łatwych. Interesującym dorobkiem są efekty działań kilkudziesięciu ośrodków i projektów, zajmujących się zbieraniem danych na temat konfliktów zbrojnych w różnym ujęciu. Definicje przyjmowane na potrzeby badań wspomnianych przedsięwzięć posiadają swoją specyfikę, którą warto podkreślić na wstępie poniższych rozważań. Niejednokrotnie rażą one pewną schematycznością podejścia, ustalaniem pułapów a priori opartych na wartościach na pierwszy rzut oka nie posiadających bezpośredniego uzasadnienia w rzeczywistości. Wątpliwości wreszcie budzić mogą, wynikające z przyjętych definicji, poważne ograniczenia dla prac o charakterze analitycznym i naukowym w ogóle. Niezbędna jest jednak świadomość, iż w dzisiejszym świecie, charakteryzującym się zalewem informacji, przyjęcie pewnych sztywnych kryteriów wydaje się w pełni uzasadnione. Funkcjonowanie tych swoistych „filtrów" daje (umiarkowany – dodajmy) komfort uporządkowania danych oraz ich systematyzacji.

JOSEPH NYE: Przyszłość amerykańskiej potęgi

poniedziałek, 30 październik 2017 09:33

Krzysztof Pilawski: Chorzy na Rosję

niedziela, 22 październik 2017 20:36

Polacy swoją tożsamość narodową definiują przez wrogość do Rosji

Krzysztof Pilawski

Gdyby sądzić o Polsce wyłącznie na podstawie jej stosunku do Rosji, to właściwą oceną byłyby słowa z wiersza Fiodora Tiutczewa (z jedną poprawką): umysłem Polski nie zrozumiesz i zwykłą miarą jej nie zmierzysz.
Współczesna rusofobia nie ma rozumowego uzasadnienia. Przełom 1989 r. w Polsce był możliwy dzięki przemianom w ZSRR związanym z osobą Michaiła Gorbaczowa. Upadek komunizmu na terenie Związku Radzieckiego oznaczał zakończenie zimnej wojny. Rozpad tego państwa sprawił, że zamiast granicy polsko-radzieckiej długiej na 1241 km pojawiła się mająca nieco ponad 200 km granica z Rosją, a konkretnie z niewielką eksklawą kaliningradzką. Spełniło się marzenie Jerzego Giedroycia: Polska została oddzielona od Rosji pasem niepodległych państw. Rosja nie ma ani piędzi ziemi przedwojennego państwa polskiego, za to Polska zachowała przeszło 100 tys. km kw. przyłączonych w 1945 r. do naszego kraju.

dr Andrzej Zapałowski

Sytuacja społeczno-polityczna na Ukrainie w 2016 roku wyraźnie wskazuje, iż proces integracji wewnętrznej państwa który rozpoczął się w wyniku przewrotu konstytucyjnego w lutym 2014 roku i który był ukierunkowany na włączenie Ukrainy instytucjonalnie do Unii Europejskiej i NATO jest w głębokim impasie. Nie tylko nie ma szans Kijowa na wstąpienie do wspomnianych instytucji międzynarodowych w najbliższych dekadach ale samo państwo ukraińskie jest w trakcie swoistego dryfu w kierunku dezintegracji terytorialnej. Oczywiste nie chodzi tu o praktycznie trwale utracony Krym, ale przede wszystkim o proces uwypuklania podziałów we wschodnich i południowych obwodach państwa. Samo porozumienie pokojowe Mińsk II było bardziej nastawione na wyhamowanie walk w Donbasie niż na stworzenie swoistej „mapy drogowej" do ponownej integracji wspomnianego obszaru z państwem ukraińskim. Uwypuklanie przez obecny rząd w Kijowie oparcia tradycji państwowej głównie o elementy programowe i tożsamościowe nacjonalizmu ukraińskiego stawia miliony obywateli tego kraju w opozycji do tej tradycji i będzie powodowało z czasem kolejne podziały w wielu obszarach życia jego obywateli

Adam Gwiazda: Kryzys demograficzny w Polsce

niedziela, 26 marzec 2017 21:21

prof. dr hab. Adam Gwiazda

Jednym z bardziej niepokojących zjawisk społecznych w Polsce jest pogłębiający się kryzys demograficzny. Jego przejawem jest drastyczne zmniejszenie się współczynnika dzietności kobiet w wieku rozrodczym (16–49 lat). Niektórzy demografowie określają ten „stan rzeczy” mianem zapaści demograficznej. Wskaźnik ten wynosił w 1990 roku 2,03, w 2003 roku 1,25 a w 2014 roku 1,30. Oznacza to, że na sto młodych kobiet przypadało w tym i 2015 roku 130 urodzonych dzieci [1].

Anna Sobieraj

Przemyt alkoholowy i papierosowy w obszarze działań Rzeczypospolitej Polskiej i Obwodu Kaliningradzkiego jest kwestią bardzo złożoną i obserwowaną jedynie w szczątkowych ilościach. Ciekawe jest jej skompilowanie, przy jednoczesnym szybkim rozwoju. By odpowiedzieć na jakiekolwiek pytanie związane z przemytem należy pamiętać, że jego dynamika, rozrost i początki nie są pod kontrolą państwa. Skala zjawiska tyczy się całego świata, natomiast Polska i Obwód Kaliningradzki, to namiastka całości. Omawiane zagadnienia to czas przystąpienia Polski do układu z Schengen (2007 r. dotyczył przejść lądowych. 2008 r. objął również strefę powietrzną). Rok 2013 to drugi rok prezydentury Władimira Putina i pierwszy pełny rok działania Małego Ruchu Granicznego w Obwodzie Kaliningradzkim (MRG wszedł w życie w lipcu 2012 roku).

Jakub Ignaczak: Etnonacjonalizm we współczesnej Rosji

poniedziałek, 12 wrzesień 2016 09:28

Jakub Ignaczak

Nacjonalizm rosyjski zazwyczaj łączy się z imperializmem i prawosławiem. Szczególnie silny współcześnie jest nurt eurazjatycki. Jest oczywiste, że tak rozumiany nacjonalizm budzi w Polakach zdecydowany sprzeciw. Nacjonalizm prawosławny nie posiada charakteru etnicznego. Liczy się tylko uznanie prawosławia za wiodącą religię i oddanie dla sprawy Rosji-Eurazji.

dr płk Eugeniusz Januła

Kampania wrześniowa 1939 roku doczekała się już wielu ujęć i opracowań. Z obu zainteresowanych stron oczywiście. Smutne jest to, że niektórzy historycy i politolodzy, szczególnie strony polskiej, nie umieją się wznieść ponad nacjonalizm i próbują rożnych sposobów, żeby kampanie lub jej poszczególne epizody na swój sposób upiększyć. W tym celu nawet próbuje się podsunąć czytelnikom oczywistą nieprawdę w rodzaju tej o rzekomej bohaterskiej obronie wieży spadochronowej w Katowicach. Szczególnie smutne jest to, że włożono w tę legendę konkretne osoby i nazwiska. Tłumaczenie, że zrobiono to w epoce PRL, kiedy gwałtownie szukano, na wzór zresztą radziecki bohaterów, a jak nie było rzeczywistych, to tworzono fikcyjnych, jest tylko częściowym i bardzo prymitywnym wytłumaczeniem.

Strona 1 z 86