Andrzej Zapałowski

dr Andrzej Zapałowski

Sytuacja społeczno-polityczna na Ukrainie w 2016 roku wyraźnie wskazuje, iż proces integracji wewnętrznej państwa który rozpoczął się w wyniku przewrotu konstytucyjnego w lutym 2014 roku i który był ukierunkowany na włączenie Ukrainy instytucjonalnie do Unii Europejskiej i NATO jest w głębokim impasie. Nie tylko nie ma szans Kijowa na wstąpienie do wspomnianych instytucji międzynarodowych w najbliższych dekadach ale samo państwo ukraińskie jest w trakcie swoistego dryfu w kierunku dezintegracji terytorialnej. Oczywiste nie chodzi tu o praktycznie trwale utracony Krym, ale przede wszystkim o proces uwypuklania podziałów we wschodnich i południowych obwodach państwa. Samo porozumienie pokojowe Mińsk II było bardziej nastawione na wyhamowanie walk w Donbasie niż na stworzenie swoistej „mapy drogowej" do ponownej integracji wspomnianego obszaru z państwem ukraińskim. Uwypuklanie przez obecny rząd w Kijowie oparcia tradycji państwowej głównie o elementy programowe i tożsamościowe nacjonalizmu ukraińskiego stawia miliony obywateli tego kraju w opozycji do tej tradycji i będzie powodowało z czasem kolejne podziały w wielu obszarach życia jego obywateli

dr Andrzej Zapałowski

Coraz więcej państw i społeczności w Europie oskarża kanclerz Angelę Merkel o to, iż poprzez swoje wypowiedzi sprowokowała kryzys migracyjny w Europie. Oczywiście dla obserwatorów międzynarodowej sceny politycznej nie ulega wątpliwości, iż jej wypowiedzi nie były elementem podstawowym wywołującym samą operację. Na skalę tego zjawiska główny wpływ miało kilka czynników. Najistotniejszym z nich była destabilizacja północnej Afryki, rejonu Zatoki Perskiej oraz Bliskiego Wschodu przez Zachód, wywołana w okresie dwóch ostatnich dekad.

ECAG

Mamy przyjemność przedstawić wydaną we współpracy z wydawnictwem „Polityka Polska” antologię tekstów historycznych, analitycznych i  publicystycznych znanego i cenionego specjalisty ds. bezpieczeństwa, historyka-ukrainoznawcy dra Andrzeja Zapałowskiego. Niniejsza pozycja z pewnością przyczyni się do lepszego poznania problematyki geopolitycznego położenia Polski między wielkimi mocarstwami.

dr Andrzej Zapałowski

To, że w Polsce myśl strategiczna nie jest wśród elit sprawujących władzę w cenie, widać nie tylko po bieżących decyzjach w gospodarce, polityce, ale przede wszystkim, po ogólnym stanie państwa. Doradcami rządu i prezydentów coraz częściej zostają osoby, których zadaniem jest uzasadnienie koniunkturalnych, aktualnych celów grupy lub osób sprawujących władzę lub do niej pretendujących. Wszelkie analizy, które pojawiają się w odniesieniu do zagrożeń Polski, a które nie wpisują się w strategię Berlina, Brukseli, Waszyngtonu, a nawet pośrednio Moskwy, są z gruntu rzeczy odkładane, aby nie „mącić” i nie zakłócać procesów, realizowanych i kreowanych przez istotne ośrodki siły, także na naszym obszarze egzystencjonalnym.

dr Andrzej Zapałowski

To, że na Ukrainie toczy się „dziwna wojna” jest oczywistością nie tylko dla znawców tematyki. Zginęły tysiące osób, ostrzeliwuje się od miesięcy dzielnice cywilne, dziesiątki tysięcy żołnierzy do siebie strzela, prywatne osoby (przypadkiem oligarchowie) finansują polityczne formacje zbrojne, medialnie i politycznie prowadzi się wojnę z Rosją, a gospodarczo się z nią handluje. Jednakże gdy przyjrzy się szczegółowiej jaka grupa społeczna na Ukrainie traci na wojnie, a jaka zyskuje, to okazuje się, iż tracą wszyscy poza oligarchami (włącznie z prezydentem Petrem Poroszenką).

dr Andrzej Zapałowski

Gra w polityczne warcaby Ukrainy z Noworosją jest elementem wyrafinowanej batalii szachowej między Stanami Zjednoczonymi a Rosją. To rozgrywka tym bardziej niezwykła, iż żadna ze stron nie chce dać drugiej szach-mata, ale każda chce ją wygrać, popychając pionki na ukraińskiej planszy. Ten kolokwialny obrazowo przykład dobrze oddaje dramat, który rozgrywa się za wschodnią granicą Polski. Czy ktoś dzisiaj, posiadający światowy autorytet moralny, zostałby wysłuchany, gdyby tylko na podstawie faktów pokazał i wskazał winnych tej wojny? Oczywiście nie! W tym konflikcie nie chodzi bowiem o to, kto ma rację, za kim stoją fakty, prawo czy też historyczne dziedzictwo, lecz o wykreowanie zupełnie nowego układu sił na obszarze Ukrainy a szerzej – Europy Środkowowschodniej...

dr Andrzej Zapałowski

Polska traci sąsiadów, którzy byli do tej pory jej przyjaciółmi, a zyskuje sąsiadów, którzy mogą stać się zagrożeniem dla jej interesów. W taki sposób można podsumować ostatni rok wysiłków Warszawy na rzecz bezrefleksyjnego wsparcia Kijowa w jej wojnie z własnym narodem. Oczywiście wszystko dzieje się pod formą uzasadnienia pomocy dla kraju sąsiedzkiego, który walczy z najazdem rosyjskim. Problem tylko w tym, ze Ukraina i jej prezydent indywidualnie nadal robią interesy z „napastnikiem” a kraj nie wprowadził od miesięcy stanu wojny! Za to Warszawa już prawie nie robi interesów z Moskwą, będąc w awangardzie i „szpicy” atlantyckiej krucjaty w walce o wpływy na Ukrainie.

poniedziałek, 29 wrzesień 2014 06:02

Andrzej Zapałowski: Ukraina - poligon wojny hybrydowej

ukr_mapka765geopolityka  dr Andrzej Zapałowski

W 1991 roku podczas referendum niepodległościowego na Ukrainie ponad 80% ludności obwodów wschodniej i południowej części kraju poparło jej niepodległość. Jedynie Krym głosował bardziej umiarkowanie, ale i tak za niepodległością było ponad 50% społeczeństwa. Wydawało by się, iż nic nie ma w tym dziwnego, a jednak...

azapalowski


Kryzys na Ukrainie przedłuża się, i chyba – mimo rozejmu – będzie nadal trwał. Jednocześnie widzimy pewne „zmęczenie” Zachodu i pierwsze oficjalne głosy przeciwko sankcjom wobec Rosji. Jaka jest perspektywa jego zakończenia – pyta dr Andrzeja Zapałowskiego, ukrainistę, wykładowcę Uniwersytetu Rzeszowskiego i byłego deputowanego do Parlamentu Europejskiego,  Jan Engelgard z tygodnika „Myśl Polska”.

niedziela, 07 wrzesień 2014 11:53

Andrzej Zapałowski: Pauza na Ukrainie

no-peace-cropped  dr Andrzej Zapałowski

Porozumienie w Mińsku ma bardzo duże znaczenie dla dalszego rozwoju sytuacji w Donbasie. Po pierwsze doszło do czasowego zawieszenia broni, co pomoże obydwu stronom przygotować się do dalszej walki. Po drugie Kijów pośrednio uznał separatystów za podmiot i oficjalną stronę konfliktu, a nie tak jak było dotychczas za grupę wyjętych spod prawa terrorystów.