poniedziałek, 01 luty 2016 07:57

Aleksiej Harin: Teoria świata kontrpolarnego

Oceń ten artykuł
(4 głosów)

dr Aleksiej Harin

Rozważając kategorie: „świat unipolarny”, „świat multipolarny" i „świat kontrpolarny", należy zwrócić uwagę, że świat multipolarny najczęściej uważany jest za niestabilny. Dlatego alternatywą dla świata unipolarnego może być właśnie świat kontrpolarny. W obszarze kontrpolarności w „ogólne przyjętym" politycznym porządku pojawiają się inne zasady działania. Tak utrwalają się w praktyce politycznej równoprawne stosunki między nowymi podmiotami. Świat kontrpolarny proponuje także niestandardowe rozwiązania problemów stojących przed ludzkością, zodnie z logiką, że skoro nie można wygrać zgodnie z zasadami światowego kasyna, to potrzebne są inne sposoby na to, aby otrzymać swoje pieniądze z kasy.

W grudniu 2014 roku roku politolog Jurij Sołozobow opublikował w „Izwestiach” swój artykuł koncepcyjny, z którego można wyodrębnić następujące podstawowe tezy. Po pierwsze Rosji faktycznie została wypowiedziana wojna, na co wskazują zarówno oświadczenia i kroki poszczególnych zachodnich liderów, jak i rosyjskich przywódców. Po drugie, korzenie tego, co się wydarzyło, sięgają jeszcze czasów upadku ZSRR i krachu systemu bipolarnego. W rezultacie powstały dwie alternatywy:

1. sukces Pax Americana – globalnej dominacji jednego centrum imperialnego; dany scenariusz zaczął się realizować;

2. możliwość postania świata multipolarnego.

Po trzecie, polityka zagraniczna Rosji w latach 1990’ faktycznie doprowadziła do osłabienia jej pozycji na świecie. Sytuacja zaczęła się zmieniać wraz z dojściem do władzy Władimira Putina. Rosja rosła w siłę, tworząc swój własny biegun – Unię Eurazjatycką. Taki kurs wywołał negatywną reakcję Waszyngtonu, który zastosował zdecydowane środki. Najważniejszy z nich to „podpalenie” Ukrainy.

Po czwarte, odpowiedź Rosji na wyzwanie Ameryki to formowanie świata nie multipolarnego a kontrpolarnego. To nowe zadanie geopolityczne, któremu Rosja zamierza sprostać. USA będzie blokować próby osłabienia unipolarnego świata, dlatego trzeba przygotować się do ostrego sprzeciwu. Jeśli myszy nie pojmą, że żaby to ich wrogowie, po prostu zostaną unicestwione jako ostatnie.

Po piąte, Rosja koniecznie, wraz z innymi ośrodkami siły, musi przejść trudną drogę „od porządku unipolarnego do multipolarnego – poprzez świat kontrpolarny. W historii najnowszej najbliższy zastosowania podobnej strategii był Charles de Gaulle, który podjął odpowiednie kroki w dziedzinie polityki wewnętrznej i zagranicznej. Rosja ma też sojuszników na całym świecie, co jest związane z rosnącym zrozumieniem niesprawiedliwości stworzonego systemu globalnego i pragnieniem jego zmiany. Te kraje z nadzieją patrzą na Rosję i „są gotowe zjednoczyć się wokół zasady świata kontrpolarnego".

To są podstawowe tezy autora teorii „świata kontrpolarnego". Trzeba przyznać, że przedstawiona idea nie jest czymś niedojrzałym, co pojawiło się znikąd pod wpływem zaostrzonych stosunków międzynarodowych, a jest rezultatem zrozumienia przez politologa zachodzących procesów, ewolucji jego poglądów. W minionych latach Solozobow nieraz pisał o „świadomości Drugiego Świata". W tych pracach była mowa o szczególnej roli Rosji w środowisku międzynarodowym. W pierwszej dekadzie tego stulecia, nasz kraj odgrywał unikalną rolę pośrednika pomiędzy „światami”, wykorzystując w szczególności, jednoczesne członkostwo w G-8 i w nowym aliansie państw BRICS. Tym samym, Rosja mogła wyjść ze ślepej walki „pokojowej Północy” z „pokojowym Południem” i znów zapewnić sobie status lidera nowego Drugiego Świata".

Będąc peryferium w odniesieniu do światowego rdzenia, uczestnicy grupy BRICS, jako silne kraje półperyferyjne, same mogą stawać się centrum przyciągania dla otaczającego je peryferium. Taki samowystarczalny kraj „Drugiego Świata" jest w stanie ochraniać swój wewnętrzny rynek przed centrum i, na odwrót – wchodzić na rynki mniej rozwiniętych państw. Jest to podsycane nie tylko ekonomicznymi, ale też wojennymi i politycznymi przesłankami (przede wszystkim zdolnością do działania państwa narodowego).

Tym samym, nowa mapa światowej gospodarki powinna być wyrażana nie jak zwykle dwuczłonową formułą „Północ-Południe" lub „Centrum-Peryferie", a trójczłonową „Centrum-Półperyferie-Peryferie”. Jak wcześniej zauważał Michaił Remizow, „polityka drugiego (innego) świata", jaką prowadził Związek Radziecki i którą, w ograniczonym i zmodernizowanym kształcie, mogła rekonstruować Rosja, polegała na tym, aby zabezpieczyć wojenno-politycznie przedstawicielstwo interesów „światowych zniewolonych" i poprzez to – nie należeć w pełni do ich grona. Przy czym Immanuel Wallerstein podkreślał, że ogólnie taka polityka jest fundamentem utrwalenia światowego systemu: „Posiadanie trójpoziomowej struktury, to normalny warunek każdej odmiany światowego sytemu. W wypadku, gdy taki warunek przestaje istnieć, światowy system rozpada się”.

W 2010 r., w trakcie przygotowań do przeprowadzenia szczytu OBWE w Astanie, J.M. Sołozobow zaproponował interesującą koncepcję „światowej klasy średniej jako ostoi współczesnej demokracji". Już sama idea przewodnictwa Kazachstanu w OBWE opiera się na strategicznie precyzyjnej koncepcji Nursułtana Nazarbajewa – zwiększenia w globalnej polityce roli „średnich" krajów. Mówiąc obrazowo, ich znaczenie międzynarodowe można porównać tylko do kluczowej roli klasy średniej, która jest podstawą demokracji w państwach narodowych.

J.M. Sołozobow zauważył, że Nursułtan Nazarbajew, jako polityk światowego znaczenia, bardzo dokładnie określił najważniejszy trend XXI wieku – zwiększenie roli państw średniej wielkości, które stanowią większość we współczesnym świecie. Do tego prowadzi także logika samej globalizacji. Zdaniem N.A. Nazarbajewa „rola średnich państw powinna polegać na tym, żeby dążyć do przyjęcia globalnych rozwiązań strategicznych na podstawie konsensusu".

Rozmyślając nad słowami rosyjki politolog zauważył, że krajom średniej wielkości opłaca się dziś jednoczyć chociażby po to, aby ich głos brzmiał w światowej polityce zgodnie i głośno. Póki co, przytłaczająca część średnich krajów należy do tej części państw światowej społeczności, którą przyjęto nazywać „milczącą większością". Lecz taki stosunek zaczyna szybko się zmieniać. Tak więc, od początku J.M. Sołozobow popierał rozwój Drugiego Świata i multipolarności wytworzonej na jego podstawie. Potem skierował swoją uwagę na poszukiwanie alternatywnych biegunów w światowej klasie średniej. Następnie już świadomie zwrócił się ku formułowaniu kontrpolarności, jako jedynego sposobu przeciwstawienia się unipolarnej hegemonii w realnej polityce. Skutkiem tego powstał artykuł o świecie kontrpolarnym. Podstawowe tezy wymienionej publikacji były przedstawione powyżej. Przejdziemy teraz do ich analizy.

Po pierwsze, powtórzymy się, że interesująca i produktywna jest sama myśl J.M. Sołozobowa o świecie kontrpolarnym, tym bardziej, że dany termin rzeczywiście jeszcze nie pojawia się w literaturze naukowej. Piszą albo o Drugim Świecie (który najczęściej rozumiany jest jako kraje BRICS), albo o „Świecie bez Zachodu" (również w odniesieniu do BRICS).

Teorii Drugiego Świata przez jakiś czas bronił amerykański politolog Parag Khanna, jednak ten fenomen jest przez niego opisywany mgliście. Ponadto, według niego, nowy Drugi Świat nie jest czymś samodzielnym, to swoiste „huśtawki, bujające się raz w jedną, raz w drugą stronę". Spośród ojczystych autorów jeszcze w końcu lat 1990’ do problemu Drugiego Świata podszedł Artemi Panarin, jednak on także nie we wszystkich pracach wykorzystywał dany termin. Częściej odnosił się do kategorii „Północ-Południe".

Rozważając kategorie: „świat unipolarny”, „świat multipolarny" i „świat kontrpolarny", zapewne, można byłoby skupić uwagę na tym, że świat multipolarny najczęściej uważany jest za niestabilny. Dlatego alternatywą dla świata unipolarnego na tym etapie (zgodnie z taką logiką) może być właśnie świat kontrpolarny (tym bardziej, że w artykule przecież był przywołany przykład świata bipolarnego ZSRR-USA, w którym strony wzajemnie się ograniczały).

W obszarze kontrpolarności w „ogólne przyjętym" politycznym porządku pojawiają się inne zasady działania. Tak utrwalają się w praktyce politycznej równoprawne stosunki między nowymi podmiotami. Świat kontrpolarny proponuje także niestandardowe rozwiązania problemów stojących przed ludzkością. Można w związku z tym przytoczyć pewien aforyzm: jeśli nie można wygrać zgodnie z zasadami światowego kasyna, to potrzebne są inne sposoby na to, aby otrzymać swoje pieniądze z kasy.

Jeszcze jednym środkiem kontrpolitycznej odpowiedzi może stać się wybór asymetrycznych rozwiązań w ekonomii i polityce, a także strategia powstrzymywania „silnych przez słabych" w sferze obrony. Jako przykład można przytoczyć sytuację wokół Syrii, kiedy to Chiny i Rosja kilka razy faktycznie blokowały projekt rezolucji USA dotyczącej tego kraju. Dobrym przykładem jest też tutaj sytuacja wokół Ukrainy i Krymu, w której takie kraje, jak Chiny, Indie, Iran uchylają się od bezpośredniej odpowiedzi, a jednak faktycznie popierają Rosję.

Co tyczy się ekonomii, to widzimy, że Chiny dążą do powstania swobodnej strefy handlu w Azji Południowo-Wschodniej. Latem 2014 r. została ogłoszona idea założenia Banku Rozwoju BRICS. Członkowie grupy BRICS stworzyli pulę rezerw walutowych w charakterze swoistego konkurenta MFW.

J.M. Sołozobow stara się rozpatrywać w swoich pracach przebudowę współczesnego świata w ujęciu dynamicznym, to znaczy wskazuje na możliwą ewolucję świata kontrpolarnego do multipolarnego. Po drugie, można zgodzić się z tym, że Rosji została wypowiedziana wojna, mająca na celu jej upokorzenie. Tym bardziej że nasz kraj naruszył panujący światowy porządek (choć można go takim nazywać umownie, gdyż po zakończeniu Zimnej Wojny nie były przyjęte żadne porozumienia utrwalające stan rzeczy).

Lepiej uznać, że Rosja naruszyła tzw. „ogólnoprzyjęte", umowne zasady gry, dyktowane przez USA i ich sojuszników. Ponieważ Federacja Rosyjska zaczęła grać niezgodnie z regułami dyktowanymi przez państwa tzw. „złotego miliarda” (lecz ogółu nie światowej społeczności), to sprawiedliwa jest także teza artykułu, że spojrzenia wielu są skierowane w stronę Rosji, ponieważ jej położenie może wzbudzać współczucie. Z tym można się zgodzić. Pokazało to przynajmniej stanowisko Indii, Chin i szeregu innych krajów, szczególnie w czasie głosowania w ONZ 27 marca 2014 roku w związku z referendum na Krymie. Nie można powiedzieć, że kraje BRICS lub Szanghajskiej Organizacji Współpracy jednomyślnie poparły Rosję, jednak część rządowych kręgów Chin i Indii zademonstrowało zrozumienie pozycji rosyjskich władz.

Trafny jest także przykład Francji z czasów Ch. de Gaulle’a. Pytanie jest następujące – czy rosyjska elita zdoła wznieść się na poziom francuskiego polityka? Nie zaszkodziłoby jej nauki u wybitnego Francuza, więc przykład jest bardzo aktualny. Tym bardziej że, jak prawidłowo zauważył autor, Rosja i Francja mają wiele wspólnego, również w planie historycznym. Nader interesująca jest dla Rosji i całego poradzieckiego otoczenia koncepcja „republikańskiego" lub "niekoronowanego monarchy", a także odwołania się do kolejnych środków ochrony realnej narodowej suwerenności.

Rozpatrując scenariusze polityki zagranicznej dla Rosji, wśród optymistycznych J.M. Sołozobow wydzielił również kurs pokrywający się z działaniami Ch. de Gaulle’a. Trzeba przyznać, że także w publicystyce sporadycznie pojawiały się odwołania do czasów tego francuskiego przywódcy. To po raz kolejny mówi o zapotrzebowaniu na dany kurs, choć jest on realizowany w innych warunkach.

Częściowo można zgodzić się z tym, że Rosja ma sojuszników. Jako przykład można przywołać SzOW (Witalij Worobiew nazwał ją nawet „rosnącym władcą Heartlandu”). Pytać jednak trzeba o co innego: a co temu światu kontrpolarnemu może dać Rosja? Jakie idee zaproponować? Co może zjednoczyć wokół niej wszystkie kraje?

Sama postawa antyamerykańska to za mało. Być może, odpowiednie będą idee sprawiedliwości społecznej, charakterystyczne dla kultury rosyjskiej, aktywnie wykorzystywane też przez cywilizację sowiecką, a dziś aktualne dla całego świata. Lecz do tego trzeba także przemiany samego naszego społeczeństwa (jak można głosić sprawiedliwość społeczną w kraju, w którym panuje tak istotna różnica w dochodach?). Może w ogóle wartości rosyjskie lub wartości cerkwi prawosławnej?

W swoim czasie takich idei bronił na przykład A.S. Panarin, który uważał, że Rosja będzie w stanie stworzyć alternatywę dla Zachodu dzięki ojczystej kulturze. Możliwe, że jednak trzeba będzie przemyśleć, jakie inne konkretnie idee będą tu przydatne?

W związku z tym można przywołać koncepcję amerykańskiego uczonego Amitaia Etzioniego, rozwijał ideę, zgodnie z którą w miejsce imperialnej dominacji powinien nastąpić nowy globalny porządek: światowe współdziałanie. Wśród podstawowych komponentów takiego porządku proponował też konsensus wartości między Zachodem i Wschodem. Można taki konsensus zaproponować światu kontrpolarnemu?

Autor pisze także o dążeniu do suwerenności. Można się z tym zgodzić: tacy gracze, jak Chiny, Brazylia, Iran właśnie bronią zasady suwerenności państwowej. To częściowo pomaga podnoszącym się gigantom i innym krajom pogodzić swoje interesy. Jednak czy to wszystko wystarczy? Potrzebne są też inne podstawy.

Pojawia się jeszcze jedno pytanie: co Rosja może dać w aspekcie ekonomicznym? Pozostałe państwa idą za USA i Chinami, widząc, że mają dzięki temu profity finansowe i realizację określonych interesów. Czy Rosja będzie mogła dać coś adekwatnego, odpowiadającego potrzebom? Czy jej gospodarka jest na to gotowa?

Jeszcze jedno pytanie, wynikające z poprzedniego: czy w tym świecie kontrpolarnym Rosja nie zamieni się w surowcowy dodatek Chin, które w aspekcie ekonomicznym są o wiele bardziej silne od naszego kraju? Czy z czasem świat kontrpolarny nie wyewoluuje w nowy bipolarny na czele z Chinami?

Dla sprawiedliwego osądu trzeba powiedzieć, że wspomniany scenariusz jest mało prawdopodobny: samym Chinom nie wystarczy potencjału. Nie istnieje idea, która pomogłaby im stanąć na czele nowego bieguna. Jednak przecież sytuacja może się też zmienić. Tym bardziej, że szereg zachodnich autorów już otwarcie postuluje ideę wspinania się Chin na szczyty globalnego przywództwa.

Na chwilę obecną główne pytanie dotyczy właśnie tego „punktu konsolidacji" nowego „świata kontrpolarnego". Tym bardziej, że takie kraje, jak Chiny, Indie, a nawet Iran są częściowo zorientowane na Zachód, bez względu na antyamerykańską retorykę. Oprócz tego istnieje masa sprzeczności, a w przyszłości pojawi się nowa jakość w stosunkach między Rosją i Chinami, Indiami i Chinami, Chinami i Brazylią (w przyszłości) itp. Dlatego konieczne są poszukiwania punktów stycznych w budowaniu „świata kontrpolarnego".

Na zakończenie jeszcze jedna ważna kwestia. Jeszcze w 1994 roku znakomity myśliciel Wadim Cymburski uprzedzał o niebezpieczeństwie wejścia do światowej cywilizacji, gdzie Rosji zostanie przygotowane krzesło z trzema nogami. Trzeba koniecznie przemyśleć, „...czy w takim wejściu nie ma pewnych rezerwowych możliwości, skrywających się bezwarunkowo w dzisiejszym, jeszcze silnie pozasystemowym położeniu Rosji? Czy nie można jeszcze wykorzystać tej pozasystemowości do reorganizacji także sił wewnętrznych i zewnętrznego potencjału kraju? Czy wszystkie warianty naszego stosunku do światowego systemu zostały rozpatrzone, czy nie zostały pominięte takie, które dawałyby szansę zablokowania żądań niedopuszczalnych decyzji?” W.L. Cymburski uprzedzał o tym, że nadmierne pragnienie „za wszelką cenę umocnienia się na obrzeżach ‘światowej cywilizacji’ doprowadzi do tego, że nasz kraj stanie przez niechcianym wyborem wprowadzenia albo reżimu faszystowskiego, albo kompradorskiego”.

Artykuł koncepcyjny J.M. Sołozobowa jest też odpowiedzią na rozmyślania W.L. Cymburskiego, dążeniem do przemyślenia innych wariantów, do czego również nawoływał W. L. Cymburski, a także znalezienia środka pomiędzy dwoma niechcianymi alternatywami.

Ogólnie, główne znaczenie artykułu J.M. Sołozobowa jest oparte na następujących aspektach:

1. w zaproponowanej przez autora koncepcji „świata kontrpolarnego"; dana kategoria jest ważna nie tylko dla analizy procesów międzynarodowych, ale posiada też wymiar wewnątrzpolityczny;

2. na zwróceniu uwagi na pytanie – a co Rosja będzie mogła dać światu? W związku z powyższym można przytoczyć zdanie Anny Mitrofanowej: „Zachód proponuje projekt uniwersalny, oznaczający w przyszłości likwidację wszystkich zalążków oryginalności. Można mu przeciwstawić inny projekt uniwersalny". Artykuł J.M. Sołozobowa jest też jedną z prób przedstawienia nowej kontrpolarnej odpowiedzi na powstające wyzwanie.

Źródło: http://www.geopolitica.ru/article/teoriya-kontrpolyarnogo-mira
Przekład: Justyna Napiórkowska
Fot.: blog.sl.nsw.gov.au

Czytany 3570 razy